A to Targi właśnie…

Ars Polona vs  Muratar Expo

Zupełnie nie potrafię zrozumieć idei organizowania dwóch konkurencyjnych imprez w tym samym budynku, tydzień po tygodniu. Fakt niedogadania się ze sobą organizatorów, zupełnie mnie nie dziwi, przecież to Polska właśnie ze swoim piekłem, chęć wydarcia kasy jedni drugim też nie zaskakuje, no chyba że ten zamach następuje tak późno, bo po 55 latach trwania MTK.

Pewnie gdybym była wydawcą, moja niewiedza w temacie podwójnych targów byłaby wiedzą. Ale nie jestem wydawcą, jestem czytelnikiem, i to bardzo niezadowolonym czytelnikiem. Kto bywa na targach ten wie, w jak beznadziejnych warunkach to wszystko się odbywa. Stoiska wydawnictw jak za króla ćwieczka, ciasnota i zaduch nieziemski, oznakowanie takie, że zawsze wyruszając z punktu A trafię do punktu A gubiąc po drodze punkty BCD, ale ja nigdy nie miałam zmysłu orientacji w terenie. Tłumy zwiedzających i kupujących przemieszczają się zawsze tam gdzie pisząca, więc trzeba mieć ruchy, żeby nie zostać wciągniętym przez tę ludzką rzekę, i wyrzuconym nie tam gdzie chcieliśmy. I mimo że to PKiN, zawsze ogarnia mnie klaustrofobia. Już nie wspomnę o pisarzach, których można przeoczyć, bo przycupnięci na niewygodnych krzesełkach, giną w ogólnym rozgardiaszu.

Jeśli chodzi o mnie, organizatorzy mogą sobie skakać do gardeł, aż krew się poleje. Tylko miło by było, gdyby wspomniano i zadbano też o czytelnika, o gości odwiedzających wydawnictwa i kupujących wystawiony towar.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s