Już za rok wakacje, za rok cały…

Pozwolę sobie na wyświechtany banał, że co dobre szybko się kończy, oraz, że czas na szarą rzeczywistość. I tak też zrobię (znaczy poczekam na tę rzeczywistość), a tymczasem pocieszę się kilkoma godzinami niedzieli, przygotowując się psychicznie na poniedziałkowy arbait.

Lubię nasz Bałtyk, mimo, że on nie odpłaca tym samym, bo aż za często aura kapryśna, woda zimna, albo za ciepła i wtedy rządzą sinice, albo coś. A jednak te malutkie morze ma swój urok, pewnie sentyment przemawia przeze mnie, bo to tam jeździłam od zawsze z rodzicami na wczasy, później już bez nich i zawsze świetnie się bawiłam. Nigdy nie było tak, że będąc nad naszym morzem nudziłam się, albo nie miałam co ze sobą zrobić, ale to pewnie kwestia mojego charakteru i doboru towarzystwa.

Nie da się ukryć, że wyjście na bałtycką plażę w celu zażycia kąpieli słonecznych i wodnych, to duże wyzwanie, a plażowicze dzielą się na masochistów i niemasochistów. Masochiści, bo komu zdrowemu na ciele i umyśle chciałoby się kiedy ranne wstają zorze, drałować na piach w celu zaklepania lepszego grajdołka, okopania się i oznakowania terenu parawanem. Niemasochiści natomiast to ci plażowicze, którzy gdzieś koło południa zjawiają się z lichym leżaczkiem na tej wielkiej piaskownicy, czasami uda się im wypożyczyć przyzwoity nadmorski leżak za 7 zeta do godziny 17-tej, z braku placu zalegają z nogami w wodzie, są znienawidzeni przez budowniczych dołów, zamków i babek piaskowych i sami niechętnym okiem patrzą na chlapiących i sypiących piachem wiaderkowiczów.

Leżenie odłogiem na wypożyczonym za 7 zeta leżaku, ma swoje dobre strony. Ponieważ słońca nie brakowało, półleżąc i półsiedząc, obserwowałam roznegliżowane towarzystwo. Zasmuciłam się, widząc młodych mężczyzn i tych w sile wieku też, dźwigających przed sobą rozdęte brzuchy, ale to problem tych panów. Nieapetycznie wyglądają dziewczyny i panie już rozkwitłe, poważnie otłuszczone z przodu i tyłu, dorobione eleganckiego celulitu, ale to ich sprawa. Natomiast  ciężko jest mi zrozumieć rodziców małych dzieci, które już są poddawane ostremu tuczowi i dziarsko równają do swoich tłustych rodziców, przykro na to patrzeć. Nic mi do tatusiów popijających piwo w swoich grajdołach, nie mam prawa potępiać palaczy otoczonych smogiem tytoniowym (bo sama w poprzednim życiu tak robiłam) i tak pilnie i z pobłażliwym uśmiechem obserwując rozebrane, opalające się towarzystwo, słuchając wynajętych studentów wykrzykujących gootowana kukurydza, lodoody loody, jagodzianki i gorące hot dogi, zapomniałam o sobie. Potem przez najbliższe dni wylegiwałam się na zacienionym tarasie domku, sykając i grubo smarując spalone ciało.

Co z tego, że Ejlat w Izraelu jest piękny, a Morze Czerwone zachęca do pływania i innych wodnych atrakcji, co z tego, że telawiwska plaża z ciepłym Morzem Śródziemnym kusi bardzo, mimo brudnego piasku, którego temperatura sięga prawie stanu wrzenia 🙂 , pominę już okrzyczaną Hiszpanie i inne kurorty europejskie. Nic nie zastąpi swojskiego Bałtyku z nieprzewidywalna aurą i kosmicznymi cenami :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s