Makabryczna gra

Thriller autorstwa Sebastiana Fitzka.

Prolog – 40 rozdziałów – epilog – podziękowanie autora, w takiej sekwencji ułożona jest powieść i taki układ najbardziej lubię. Nie gruba, nie chuda, jak w sam raz książka o 386 stronach, idealnych gabarytach i ładnej okładce, obiecującej mroczną tajemnicę.

Rozgłośnie radiowe na całym świecie od czasu do czasu organizują swoim fanom wycieczki krajoznawcze po swoich włościach. Nie inaczej postępuje berlińska stacja radiowa 101i5, do której pewnego poranka zawita kilkuosobowa grupa zachwyconych miłośników tejże, by w nagrodę zwiedzić ulubiona rozgłośnię i poznać bohaterów hitowych audycji. Wszystko świetnie idzie do momentu, gdy jeden z zaproszonych gości terroryzuje bronią pozostałych uczestników wycieczki oraz pracowników stacji i wysuwa żądanie. A chce tylko jednego, zobaczyć się i porozmawiać ze swoją narzeczoną, tyle, że owa dziewczyna od kilku miesięcy nie żyje, czego ów desperat nie przyjmuje do wiadomości. I tak zaczyna się wyścig z czasem, negocjacje, zwierzenia i konkurs cash call : słucham 101i5, i uwolnij teraz zakładnika na żywo ze studia, z zakładnikami i przypadkowymi graczami po drugiej stronie telefonu.

Bardzo umiejętnie autor dawkuje napięcie. Bo po jednej stronie w stacji radiowej jest zdesperowany facet gotowy na wszystko, z zakładnikami, a po drugiej negocjator policyjny, jednostka antyterrorystyczna gotowa do ataku i kilka osób wysoko postawionych w łańcuchu pokarmowym polityki, w dziwnych układach i o niejasnych intencjach. Wszyscy chcą dobrze, a najbardziej negocjatorka Ira Samin. Gdyby Ira Samin nie pojawiła się w tej historii, należałoby ją wymyślić, o ileż uboższa byłaby powieść, gdyby nie dane nam było poznać Iry Samin i jej historii.

Pisarz Fitzek zafundował historię z bardzo ciekawą intrygą, z której wydaje się, nie ma wyjścia, z interesującymi postaciami dramatu, których historia daje do myślenia. Umiejętnie dozowane napięcie rośnie wprost proporcjonalnie do czytanych kolejno rozdziałów, a stopień zapętlenia wydarzeń zmusza czytelnika do uważnego śledzenia akcji aż do prologu. Nie jest niemożliwe odgadnięcie tego i owego, ale skupienie i uwaga jest wymagana.

Żeby nie było tak słodko, pomarudzę trochę o zakończeniu powieści. Pewnie, że lubię heppyendy i wszystkichcożylidługoiszczęśliwie. Ale aż tak słodko to nie musiało być, autor zadowolił mnie na siłę, jednakowoż trochę smutku i westchnienia się by przydało. Rozwiązanie zagadki i motyw przyświecający sprawcy zbyt prostacki i nieskomplikowany do stopnia skomplikowania całej afery. Bo po takiej akcji w powieści, moje oczekiwania na wyjaśnienie dlaczego, były mocno wygórowane, ale może czepiam się.

A poza tym wszystko w porządku, autor, książka i czytanie.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s