Sześć sekund

Thriller Ricka Mofiny.

Spiskową teorię dziejów, mam w zasadzie opanowaną do perfekcji. Po lekturach Fredericka Forsyth’a, Roberta Ludluma (tego, który pisał za życia, a nie po swojej śmierci), czy Toma Clancy’ego, wszelkie zamachy, prania mózgu, siatki szpiegowskie, pajęcze i wiele innych chytrych sztuczek, mogących wywołać wojenkę, są mi znane. Schemat przeważnie obowiązuje jeden, zamach-kilka trupów-nieszczęśliwy były agent-powrót do roli  superagenta-zemsta-świat uratowany-westchnienie ulgi.

I nagle pojawia się Rick Mofina ze swoimi Sześcioma sekundami, łamiąc swoisty kod pisania thrillerów spiskowych. Trzy pozornie różne wątki powieści, pozwolą na wyłonienie trzech liderów, którzy poprowadzą akcję aż do finału. Piękna Irakijka, brutalnie zgwałcona i będąca świadkiem morderstwa swojego męża i dziecka, w jednej chwili szczęśliwa rodzina, w drugiej nieopisana tragedia i ból. Kanadyjski policjant, winiący się za śmierć kochanej żony w wyniku wypadku, który sam spowodował. Amerykańska matka, której mąż porwał ich dziecko i zniknął bez śladu. Tu nie ma supermena, czy innego hiroła, mającego za zadanie naprawę chwilowo popsutego świata, nikt nikogo też nie wyznacza na czarny charakter. Normalni ludzie, postawieni w wyjatkowo dramatycznej sytuacji, bezbronni i zagubieni, będący jednocześnie łakomym kąskiem dla wszelkiej maści ekstremistycznych ugrupowań.

Ładnie Mofina zaprezentował bohaterów swojej opowieści, zwykli ludzie z sąsiedztwa w niezwykłej roli i mimo całej afery, lubimy i obdarzamy ich sympatią. Powieść sprawnie napisana, bez fajerwerków nie z tej ziemi, z umiejętnie dawkowanym napięciem, przez co staje sie bardziej wiarygodna. Garść nowinek technicznych, a kto wie, czy przypadkiem nowinkami przestały być i czy już powinniśmy się zacząc bać. Wprawdzie pomysł z zamachem na osobę z najwyższej półki cokolwiek ograny, ale nie o to w ogólnym bilansie tej historii chodzi.

Fascynację spiskową teorią dziejów mam już za sobą, najlepsi specjaliści (wyżej wymienieni) w pisaniu książek o tym, przeze mnie przeczytani. Myślę, że Mofina może spokojnie dołączyć do tego zacnego panteonu, a ja uspokojona, że świat znowu wrócił do jako takiej normalności, poszukam jakiegoś przyzwoitego morderstwa z normalnym śledztwem.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s