Tęsknię za swoim nałogiem

od dwóch lat i czasem wyobrażam sobie głębokie, po wszystkie pęcherzyki płucne zaciągnięcie się tymi trującymi substancjami chemicznymi, idącymi w tysiące. Sama sobie to zrobiłam, wzięłam i rzuciłam i nawet pamiętam, kiedy ten niefortunny pomysł przyszedł mi do głowy. Nagle zachciało mi sie przeliczyć i porównać cenę papierosów z kiosku Ruchu i z lotniskowej strefy wolnocłowej, po której plątałam się swego czasu, czekając na przemieszczenie się z punktu A do punktu B. Wiedziałam, że muszę uzupełnić zapas tego paliwa, bo bez niego nic się nie da. I nagle matematyki mi się zachciało, porówniań i innych błyskotliwych przemyśleń, które doprowadziły mnie do miejsca, w którym teraz się znajduję. A znajduję się w miejscu wolnym od błękitnego dymu tytoniowego, w którym nie muszę szukać zagubionych w akcji zapalniczek, nie dla mnie popielniczki z wysypującymi się petami i nie obchodzą mnie już podwyżki cen, oraz kolejne zakazy i nakazy wstępu do lokali użyteczności publicznej i przystanków komunikacji miejskiej. Miesięcznie w kieszeni zostaje mi 300-400 zł, oraz zauważalny jest brak nocnego charczenia.

A jednak od 24 miesięcy, z nostalgią wspominam palenie fajek, prawie czuję ten dym w moich płucach, a nawet w oku i z rozrzewnieniem wspominam wszędobylski popiół, strząsany tu i tam. Nie poprawia mi samopoczucia fakt widma nowotworu płuc, krtani czy języka, wycofujący się rakiem, bo dajmy na to, dopadnie mnie czerniak złośliwy, albo wpadnę pod samochód, lub odwrotnie, to powinnam się ucieszyć i mieć satysfakcję, że to nie z winy 4000 substancji smolistych szlag mnie trafił ? No nie wiem :/. I tak pałuję się sama ze sobą brakiem nikotyny we wszystkich żywotnych organach mojego ciała, z przesileniem w okolicach kolejnej rocznicy.

Nie wrócę do nałogu, nowego też nie będę szukała, ale prawdę mówiąc, szkoda, że już go nie mam.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s