Bastion

bastion stephen kingApokaliptyczny thriller Stephena Kinga.

Zakładając, że w pierwszej połowie 1990 roku ludzkość liczy sobie +/- 6miliardów ziemian, to w czerwcu tego samego roku, cyfry odmierzające czas w super tajnym amerykańskim laboratorium biologicznym, w wyniku ludzkiego błędu zmieniają kolor z zielonego na czerwony, a uwolniony super agresywny wirus grypy, wymyka się spod kontroli i w ciągu kilku tygodni ludzkość przechodzi do historii. Przy życiu pozostaną ci, którzy genetycznie uodpornieni są na „Kapitana Tripsa”, co przy jego morderczej skuteczności 99% z małym haczykiem, pozwala domniemywać, że pandemia pozostawiła na ziemi promil tych, którzy coś ze swoim życiem zmuszeni będą zrobić.

Ludzkość ukarała się sama, a dowcip polega na tym, co zrobią ze swoim życiem ci, którym się udało. Armagedon uruchamia ostatnią rundę walki Dobra ze Złem. Ludzie wyrwani z przeszłości, pozbawieni przyszłości, doświadczający wizji we śnie, mają szansę odbudować na gruzach przeszłości to, z czym przyszli, lub zacząć od początku i inaczej. Unicestwienie starego świata paradoksalnie otwiera nowy czas dla odradzającej się ludzkości, oczyszczenia duchowego i pojednania ze sobą i jak nigdy dotąd, wybór między dobrem a złem, przejściem z jasnej na ciemną stronę mocy nie będzie tak łatwe, a potem tak brzemienne w skutkach.

W absolutnie znakomity sposób udało się Kingowi pokazać świat ludzi po apokalipsie. Opustoszałe miasta, autostrady pełne stojących pojazdów z umarłymi właścicielami, niewiarygodna cisza i smród rozkładających się milionów zwłok. Błąkający się niedobitki, strach przed spotkaniem drugiego człowieka i parcie ocalałych do życia w stadzie. Bohaterowie, którym przyszło zmierzyć się z nowym życiem, to świetnie sportretowani ludzie i naprawdę, każdy z nas może, jak się uczciwie postara, odnaleźć takie same cechy i charaktery u siebie. Optymistycznym akcentem napawa fakt, że niektórzy przechodzą pozytywną metamorfozę, czyli jednak się da. Pytanie natomiast jest takie, czy to wszystko ma sens, czy aby na pewno ci, którzy uszli z życiem, rzeczywiście wygrali los na loterii. Bo tak jak krąg się otworzył, to później zamknął i aż ciśnie się na usta powiedzenie, że historia lubi się powtarzać.

Doskonała powieść, zawierająca nie tylko przesłanie dla ludzi, analizująca nasze charaktery, metamorfozy jakie człowiek przechodzi w sytuacjach ekstremalnych i obnażająca w pełnej krasie to wszytko, co w bezpiecznym i sytym społeczeństwie, wydobywa z nas leżących na leżance w gabinecie, psychoanalityk. To również cudna powieść sensacyjna i przygodowa w najlepszym wydaniu, gdzie miłość i nienawiść idą ramię w ramię, a pozbawienie życia drugiego człowieka po takiej apokalipsie wydaje się być czystym złem.

Bastion mnie zachwycił, jeszcze raz King udowodnił, że jest mistrzem w tym co robi i niewiele się myli w swoich wizjach. W 33 lata po napisaniu powieści, to wszystko co w niej zawarł, w 2011 roku jest jak najbardziej aktualne i tylko pytanie, kiedy jakiś kapitan trips z tajnego laboratorium rozpocznie swoje dzieło.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s