Dzień 2 – Książka, którą lubisz najmniej

Idąc tym tropem, mogłabym rozpocząć rozpatrywanie według gabarytów dzieł, gatunków literackich, pochodzenie pisarza, czy innych, równie bezsensownych kryteriów. Zapewne chodzi o przeczytane dzieło, które mną zatelepało na tyle, by gromko wrzasnąć cóż to był za gniot i potrząsnęło, bo trwonię własne pieniądze.

To tej książki nie lubię, uważam, że pomysł zlecenia dopisania dalszych dziejów Scarlett O’Hary i Retta Butlera, był zupełnie niepotrzebny i był błędem. Wyszedł tani romans z cudownym happyendem, o jakim zapewne marzyły miliony wyznawczyń Przeminęło z wiatrem. Niestety, należę do innego miliona wyznawczyń powieści Mitchell i taka telenowela żywcem ściągnięta z latynoskich oper mydlanych, to obraza Margaret Mitchell, Przeminęło z wiatrem i czytelników.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s