Niewierni – Vincent V.Severski

niewierni vincent v. severskiPowieść szpiegowska Vincenta V.Severskiego.

„… zna to każdy szpieg na świecie… CIA miała kiedyś w Irlandii uśpionego agenta… Jamesa O’Bonda… Postanowili go odmrozić i wdrożyć do roboty, więc wysłali do niego najlepszego oficera. Nie znali jednak dokładnego adresu. Oficer poszedł do miejscowego pubu, popytać o O’Bonda.  Przy jednym ze stolików siedział staruszek, oficer postawił mu piwo i zapytał, czy wie, gdzie mieszka James O’Bond. Stary spojrzał zdziwiony. Który? No bo u nas co drugi to O’Bond. James O’Bond piekarz mieszka po drugiej stronie ulicy, James O’Bond szewc tutaj, obok pubu, James O’Bond złodziej siedzi w więzieniu, nasz ksiądz to też James O’Bond. Jankes rozdziawił gębę, pan z Ameryki? Z CIA, tak? Trzeba było tak od razu – powiedział stary. James O’Bond szpieg mieszka po drugiej stronie rzeki, przy moście.” To taki irlandzki sekret (strona 268-269), który mnie szczerze rozbawił.

W Nielegalnych, ostra walka wywiadów ma swój punkt kulminacyjny na Białorusi, a słowami osób zaludniających książkę, autor rozlicza nieudaczników IV RP. Tworząc postaci na wzór i podobieństwo swoje i przyjaciół z wydziału, przynajmniej niektórych, będziemy mieli przyjemność spotkania się z nimi ponownie w Niewiernych. O bohaterach wiemy wszystko, natomiast wrogowie wciąż się zmieniają, tak jak pory roku, czy jak desant cichociemnych, przywiany przez samum. Bo motywem przewodnim powieści jest Baza – Al-Kaida, organizacja, będąca postrachem współczesnego świata, której dzisiejsi i przyszli bojownicy, dżihad wdrukowany mają w swój genotyp.

Okazuje się, że przypadek jest nierozerwalnie związany z naszym życiem i to on determinuje wszystko to, co nas spotyka. Nie inaczej ma się sprawa ze szpiegami. Gdyby spotkanie tajemniczych ludzi w pokoju hotelu Marriott, odbywało się za zamkniętymi na klucz drzwiami, obsługa nigdy by tam nie weszła, a dzisiejszy świat wyglądałby zupełnie inaczej. Ale drzwi były niezamknięte, doba hotelowa minęła i sprzątaczka weszła do feralnego pokoju, uruchomiając lawinę, która swoją siłą zmiata ze sceny życia kilka osób, a kilka prowokuje do niekonwencjonalnych zachowań. Tym razem gra szpiegowska rozciąga się na kilka wywiadowni sojuszniczych państw, zahaczając o niesojusznicze, a nawet te wrogie. Niemal pół szpiegowskiego świata zwiera szeregi i działa ramię w ramię, uganiając się za groźnym bojownikiem Al-Kaidy, który nie dość, że jest Polakiem i ma u nas bazę, to szkoli groźne czeczeńskie komando. Sporo wątków i tropów z akcją niezwykle dynamiczną i zmieniającą się jak w kalejdoskopie. Mnóstwo szczegółów, drobiazgowych opisów, a wikłanie się w historyczne niuanse, może trochę nużyć, ale autor wie co mówi i czyta się to z zainteresowaniem. Po lekturze dzieła, będziemy mieli też dowód na to, że szpiedzy i terroryści ulegają takim samym namiętnościom, jak reszta ludzkości, bo tu kilka zawiązanych romansów, tam rozkwit miłości brzemiennej w skutkach, to zawsze miły akcent, łagodzący brudy i podstępy wojny.

Gdybym teraz zakończyła notkę słowami, że to bardzo dobra powieść i warto przeczytać, to niewiele bym skłamała, ale fałszywe nuty tu i tam i tak by pobrzmiewały, bowiem kilka rzeczy bardzo mnie drażni. No bo jak to jest, że przez niemal 900 stron, nic nie kończy się zgodnie z regułami gry. Każda zawiązana akcja z wysłaniem antyterrorystów, policjantów i szpiegów, nie ma normalnego zakończenia, ale za to szczyci się kosmiczną klapą, a jest tego trochę. Wiem wiem, tak jak w prawdziwym życiu, vide Magdalenka, pomylenie pięter w bloku przez antyterrorystów, czy blokady szos robione przez uczniów szkółki policyjnej. Ale jeśli jest to powieść fikcyjna, to dajmy szansę nie tylko analitycznym mózgom, ale i wytrenowanym mięśniom. I tym sposobem doszłam do Jagana, który jest absolutnym hitem Niewiernych, a ja jego fanką (chyba zostałam zmanipulowana).

W przyszłym roku Nieśmiertelni, ostatnia powieść trylogii. A w którymś z licznych wywiadów, autor Severski zdradza, że kino upomina się o Nielegalnych. Idźcie więc i czytajcie, bo zgodnie z regułami gry, najpierw książka, a później film.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s