Niewidzialni Stef Penney

niewidzialni stefTłumaczenie: Katarzyna Petecka-Jurek

Po debiutanckiej, bardzo dobrej powieści „Czułość wilków”, długo przyszło nam czekać na kolejną książkę pisarki. A kiedy wreszcie powieść się ukazała i została czytelniczo skonsumowana, aprobującemu cmokaniu i ogólnemu ukontentowaniu końca nie było widać. I mówię to ja, ceniąca nadzwyczaj akcję, tempo, prawdziwego trupa z mordercą czającym się za drzwiami. Tutaj tego nie ma, ale w zamian dostajemy coś znacznie lepszego i ciekawszego. Oto autorka serwuje nam Wielką Tajemnicę, do rozwiązania której wynajęty zostaje prywatny detektyw. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie środowisko, w którym nasz detektyw będzie pracował. Bowiem Stef Penney zaprasza nas do Romów, a konkretnie do jednego rodu Wędrowców, którego tajemnicę będzie zgłębiał detektyw, w żyłach którego również płynie cygańska krew.

Wielka zagadka zniknięcia młodej romskiej żony, powoli staje się jedną z kilku skrzętnie skrywanych tajemnic, z jakimi przyjdzie się zmierzyć detektywowi. Ale by czytelnik się nie znudził, pisarka stosuje sprytny narracyjny zabieg, dzięki któremu powoli płynąca opowieść z mnóstwem niedopowiedzeń, stanie się barwna i niezwykle interesująca. Przewodnikami tej opowieści zostaną prywatny detektyw Ray i 14-letni członek cygańskiej rodziny, JJ. To z ich nieśpiesznych opowieści, zamkniętych przez autorkę w rozdziały, doświadczymy rozwiązania kilku zagadek, dowiemy się o koszmarze bycia nastolatkiem, cudem wywiniemy się śmierci i wciąż będziemy poszukiwali miłości.

Wielka Tajemnica zostanie rozwiązana, pozostałe również i nic nie zostanie pominięte, zapomniane, czy porzucone w trakcie. Z wielką dbałością o szczegóły, przywiązaniem do wątków i szacunkiem do swoich bohaterów, autorka dzieła zakończy swoją powieść. Wielki finał może zaskoczyć i zaskakuje, ale właśnie takie zakończenie satysfakcjonuje mnie. I oczywiście Romowie, grupa etniczna, o której praktycznie nic nie wiem, bo trudno nazwać wiedzą komplet stereotypów jakimi latami się karmiłam, czy byłam karmiona. Oczywiście jedna powieść nie uczyni ze mnie eksperta od Cyganów, ale na początek dobre i to.

„Niewidzialni” Stef Penney to dobra powieść, przełamująca stereotypy i wymykająca się konwencji gatunku, ale jak najbardziej godna naszej uwagi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s