Szklana pułapka 5 i nie tylko

Weekend upłynął mi pod znakiem filmów, zaległych i bieżących. Już dawno nie robiłam sobie takiego kilkugodzinnego maratonu, ale było warto. Na pierwszy ogień:

szklana pułapka5„Szklana pułapka 5”, film sensacyjny w reżyserii Johna Moore’a.

John McClane to solista, wplątujący się niechcący w awantury, które zmuszają go do ratowania życia swojego i innych. Przeważnie zaczyna się niewinnie, a kończy ostrą strzelaniną, ale te historie nigdy nie przekroczyły granic Ameryki. Tym razem policjant John McClane opuszcza kraj i wylatuje do Rosji, ponieważ w Moskwie jego syn Jack ma duże kłopoty. Na miejscu okazuje się, że te kłopoty ma nie tylko syn, ale już i ojciec, więc obaj zwierają szeregi, chowając animozje do kieszeni i wyruszają na małą wojenkę, której stawką jest pokój na świecie i mniej broni nuklearnej.

Mimo całej sympatii do aktora Willisa, uważam, że ten film jest tragiczny. „5” zdominowana i zawłaszczona jest przez efekty specjalne. Pościgi samochodowe, napromieniowany Czarnobyl i helikopter w akcji, pojedynki na broń automatyczną, a wszystko to zapewne po to, by zatuszować brak dialogów. Dobra, dialogi jakieś są, ale tak nijakie i drętwe, że aż szkoda, że chłopaki sobie nie pogadali, bo trudno zachłystywać się tekstem „kocham cię synu, ja ciebie też tato”. W każdym razie kończy się dobrze, świat uratowany, słynny podkoszulek Bruce’a tradycyjnie wyświechtany i syn z ojcem pogodzony. Swoją droga, nie spodziewałam się, że syn Johna McClane’a będzie tak nijaki, by nie powiedzieć beznadziejny.

Po obejrzeniu dzieła, wiem, że to była strata czasu, ale byłoby mi jeszcze gorzej, gdybym filmu nie obejrzała. Bo ja Bruce’a Willisa bardzo, ale to bardzo lubię, a szczególnie w tych wszystkich Pułapkach i „Szóstym zmyśle” i kilku innych też.

The End.

A potem obejrzałam serial, ocierający się o mistrzostwo świata. Zapewne 99% ludzkości już ten serial widziało, ale ja należę do tego 1%, co dopiero teraz:

homelandHomeland, serial sensacyjny w reżyserii Jaya Roacha.

Agentka CIA, po nieudanej akcji w terenie (Bliski Wschód), „ukarana” pracą biurową w agencji, ma wątpliwości, czy odbity przez oddział Delta Force amerykański żołnierz, po 8 latach niewoli, jest jeszcze amerykańskim żołnierzem, czy już zwerbowanym agentem Al-Kaidy. Podejmuje szereg kroków, nie zawsze zgodnych z prawem, by za wszelką cenę dowiedzieć się, kim teraz jest Nicolas Brody i co planuje.

Ach, cóż to za serial. Jakie wątki, stopniowane napięcie i zwroty akcji. Nieprzenikniony Brody (Damian Lewis) kontra zmagająca się z chorobą Carrie Mathison (Claire Danes). Tajemnice, morderstwa i romanse, oraz wciąż otwarte pytanie czy agentka Mathison ma rację. Smutna prawda o pracownikach agencji, wojny podjazdowe, robienie kariery nawet za cenę bezpieczeństwa narodowego i wszechobecne „kwity” na tych, co mogą.

Trzy pierwsze odcinki sezonu 1 za mną. Zachwyt.

I mistrzostwo świata: Dochodzenie, sezon 3:

A we wtorek kolejna filmowa uczta (również na kanale fox)

The Brigde: Na granicy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s