Niewygodna prawda – Sophie Hannah

niewygodna prawda sophie hannah

Tłumaczenie: Robert P.Lipski

Potrzeba 450 stron rozpisanych na 7 dni i przerywniki w postaci transkrypcji odręcznych listów z policyjnego materiału dowodowego, by dowiedzieć się o co chodzi i kim jest morderca. Nim jednak przebrniemy, lub inaczej – wydostaniemy się z labiryntu, w który sami się wsadziliśmy (za bagatela 35 zeta), będziemy ciężsi o kilka talerzy przekąsek, hektolitry wypitej kawy i dwa pudełka ptasiego mleczka.

Zaczyna się interesująco, bo najpierw czytamy zjadliwy, pełen nienawiści list, w którym nadawca z całą życzliwością, na jaką go tylko stać, życzy śmierci adresatowi. Lektura listu wprowadza nas w nastrój z serii „oho – będzie się działo”. Kolejny rozdział podkręca rozbudzone nadzieje i emocje, bo dowiadujemy się, że jedna z bohaterek jest w posiadaniu informacji, otwierającej więzienne kraty mężczyźnie, oskarżonemu (widać niesłusznie) o morderstwo. I tak dochodzimy do bohaterów –  Gaby i Tima, małżeństw Jose i Cookson, oraz Francine, bez której ta powieść by się nie liczyła, oraz policyjnej ekipa z Proustem zwanym Mroźnym, dobrze znanych z poprzednich książek Hannah. Nieświadomi, co czyha za kolejną kartką, kolejnym dniem i następną transkrypcją listu życzliwej osoby, brniemy w słowne przepychanki między bohaterami, mającymi udawać skomplikowaną intrygę i fałszywy, pełen piętrowych, psychologicznych i psychicznych udręk, thriller.  

W „Niewygodnej prawdzie” męczy wszystko i ciężko się to czyta. Nietrafiona dwuosobowa narracja, okraszana pełnymi nienawiści listami do chorej kobiety. Nudne wałkowanie jednej kwestii przez cały rozdział i udawanie, że wnosi to coś nowego i przybliża do rozwiązania zagadki. A książkowi bohaterowie to nie tylko zmęczeni bohaterowie, to także beznadziejnie niewiarygodni, nudni i żałośni osobnicy, że oklaski autorce, za stworzenie takich postaci. Już nie wspomnę o policjantach konstablach, z których każdy kwalifikuje się na psychoterapię. I intryga, a właściwie jej brak, bo dylematy poszczególnych figur powieści, które złożone do kupy miały dać odpowiedź na fundamentalne pytanie – kto i dlaczego, wypadają cienko i mdło. 

Rozczarowanie roku. Taka jest prawda, „Niewygodna prawda”.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s