Trzy młode pieśni – Elżbieta Cherezińska – recenzja

Trzy młode pieśni Elżbieta Cherezińska recenzjaPowieść obyczajowa Elżbiety Cherezińskiej.

Północna Droga podobno nigdy nie zamarza, więc po raz czwarty i ostatni, wyruszmy z bohaterami zagród Namsen i Ynge na szlak. Tym razem przewodnikami są dzieci szlachetnej Sigrun i jej męża Regina, twardej Halderd – pani na Ynge i chrześcijanina Einara – tego, który na skale kościół budował. Piękna młoda trójka – Gudrun, Bjorn i Ragnar przeprowadzi nas przez swoje dzieciństwo i dorastanie, aż po pełną dojrzałość. Zahaczy o wieszczki i przepowiednie, odda się we władanie bogów, straci dziewictwo i doświadczy krwi i braterstwa, zdrady, macierzyństwa i bezwzględnej miłości.

Niezwykle dynamiczna, krwawa i pełna zwrotów fabuła „Trzech młodych pieśni”, porywa nie tylko w islandzki wir. Jedna historia opowiedziana z perspektywy trójki bohaterów zachwyca męskim światem, otwiera na wiking, politykę, sojusze, pola bitewne  i raczkujące chrześcijaństwo. A jednocześnie w sugestywny ale i delikatny sposób, sprytnie zawoalowany, pozwala się odurzać, kosztować miłości homoseksualnej, dopuszcza do marzeń o miłości kazirodczej i nie stroni od gwałtu. Świat rodziców i mentorów powoli odchodzi w przeszłość, zastępowany młodymi gniewnymi następcami, podążającymi jak Gudrun własną wyboistą drogą, lub jak Bjorn z Ragnarem, na polu bitewnym przeistaczający się w elitę wojowników – berserków, w czas pokoju szukający Innego Świata.

„Trzy młode pieśni” to najbardziej ostra i mroczna powieść cyklu. Tajemnice pojawiające się w poprzednich powieściach zostają zgrabnie wyjaśnione, a nam często otwierają się szeroko oczy ze zdumienia. Zakończenie zaś jest kompletnym zaskoczeniem i przyznam, że nie takiego się spodziewałam. Nie tak wyobrażałam sobie wielki finał i czuję lekkie rozczarowanie, choć jeśli przyjąć do wiadomości to co się stało, wówczas takie zakończenie ma sens. A przecież i tak nie zmienia to faktu, że cała tetralogia jest absolutnie rewelacyjna i cieszę się, że jej nie przegapiłam.

Nie przegapcie.

Saga Sigrun

Ja jestem Halderd

Pasja według Einara

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s