Dostatek – Michael Crummey

dostatekTłumaczenie: Michał Alenowicz

Now the once – już niekiedyś. To sformułowanie używane przez mieszkańców wybrzeża Nowej Fundlandii, idealnie nawiązuje do fabuły „Dostatku”. Wpasowuje się w przeszłość i przyszłość ludzi zamieszkujących dwie sąsiadujące ze sobą osady – katolicką i protestancką, opowiadając dzieje dwóch rodzin i ich sąsiadów. Niby nic wielkiego, dwie osady, garstka rodzin zmagająca się z nieprzyjazną naturą, egzystencja zależna od połowu ryb. Na obrzeżach świata – Nowej Fundlandii, XIX wiek i początek XX, nijak się ma do sytej Ameryki, czy bogatej Europy.  Niewyobrażalna bieda, częsty głód, katorżnicza praca słabo opłacana i ciężki klimat sprawiają, że nie każdy może i da radę żyć i przeżyć w tym miejscu.

Czy da się żyć w tak niesprzyjających człowiekowi warunkach? Crummey mówi że tak i zaczyna przepiękną opowieść, na początek rozrysowując drzewo genealogiczne dwóch rodów. Pomysł dobry, grafika pomocna nie tylko w lepszym rozeznaniu się w koligacjach, ale też w zrozumieniu jak bardzo poplątane zostały ścieżki życia bohaterów „Dostatku”. Początek opowieści, to przedziwne wydarzeniu w życiu mieszkańców obu osad, oto z trzewi umierającego wieloryba, wydobyty zostaje żywy mężczyzna. Cud, magia, niepojęte zdarzenie, z którym powoli się oswajają i w końcu przyzwyczajają, a miejscowa wiedźma – wdowa po Devinie, z którą nikt nie chce zadzierać, zabiera go do domu. Cykl pór roku, narodzin, ślubów, życia i śmierci spleciony węzłem zależności, koligacji, miłości i nienawiści, tworzy jeden organizm, tkankę zdrową i zrakowaciałą, a przecież tę znajomą – nowofundlandzką. Przewijający się przez powieść bohaterowie, to osobliwa galeria postaci z silnymi kobietami i słabymi mężczyznami, gdzie małżeństwa zawierane są z miłości i rozsądku, a dzieci są dobrem nadrzędnym. To próba sił między kościołami katolickim i protestanckim i bezpardonowy zabór dusz, bez oglądania się na cenę.

Pięknie napisana saga dwóch rodzin, z interesującą narracją, świetnymi dialogami, oraz niechronologicznym planem czasowym, w którym, o dziwo, czujemy się i poruszamy jak ryba w wodzie. Dygresje, niedopowiedzenia i wspomnienia bohaterów pierwszo- i drugoplanowych, to pisarski majstersztyk pisarza. Nic nie pozostaje niedopowiedziane, czy zapomniane, a każda z osób występujących w powieści, nie powinna czuć się pominięta, każdy dostaje swoją szansę i wykorzystuje ją w 100%. Książka wypełniona emocjami i uspokajającymi frazami, ludzie zawłaszczani przez swoje kościoły, a w tajemnicy oddający się magii i wierzący w zabobony. I tak jak wszystko w życiu ma swój początek i koniec, tak „Dostatek” za sprawą Judy, człowieka wydobytego z brzucha wieloryba, również zatoczy pełne koło.

Now the once.

//

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s