Czarna woda – Kerstin Ekman

czarna woda

Tłumaczenie: Anna Węgleńska

Duże wrażenie wywarł na mnie „Dzwon śmierci„, niewielka objętościowo, a wielka i uginająca się pod ciężarem znakomitej treści powieść. Było więc kwestią czasu, kiedy sięgnę po kolejne dzieło Ekman. Wybór padł na „Czarną Wodę”, i to była bardzo dobra decyzja.

Na początku może się wydawać, że oto przed nami rasowy kryminał. Historia zaczyna się w latach 70 ubiegłego wieku w Jämtland – jednym ze szwedzkich regionów. To tam, w małej wiosce Czarna Woda, leżącej nad jeziorem o tej samej nazwie, w gorączkę sobótkowej nocy, brutalnie zamordowanych zostaje dwoje młodych turystów. Tej samej nocy również, wydarzą się trzy z pozoru niewinne, ale tajemnicze historie, a ci, którzy odegrają w nich główną rolę, odpowiedź i wyjaśnienie, odnajdą 18 lat później. Nim jednak dojdziemy do lat 90, z perspektywy owej trójki bohaterów dokładnie poznamy wiejską społeczność lat 70 i co chyba najbardziej istotne – niezwykłe okoliczności przyrody, w których wszystko się zaczęło. Losy trójki bohaterów są bardziej interesujące niż samo morderstwo. Annie Raft z córeczką, rejonowy lekarz Birger Torbjorsson i Johan Brandberg, miejscowy chłopak, w żyłach którego płynie oprócz szwedzkiej, również krew lapońska. To oni są solą tej powieści, oni oswoją dla nas dziką, niebezpieczną, chwilami nieokiełznaną i bogatą przyrodę tego regionu. Nauczycielka Annie Raft, która pojmie, że jej ukochany nie jest tym, jakim się wydawał. Miejscowy lekarz Birger Torbjorsson, potężny, niezwykle miły i dobry człowiek, usiłujący być też detektywem amatorem. I Johan, najmłodszy syn z rodziny Brandbergów, przez wiele lat ukrywający się i płacący wysoki rachunek za nie swoje grzechy.

To świetna powieść psychologiczna z niezwykle ciekawym wątkiem kryminalnym, który na dekady okryje cieniem kilka miejscowych rodzin. Bardzo dobrze reprezentuje się galeria miejscowych ludzi, od zwykłych i prymitywnych mężczyzn i prostych kobiet, poprzez ruch hippisowski i życie w komunie, po wykształconych i w pretensjach ludzi, którym w jakichś sposób się udało. Pisarka po mistrzowsku dozuje napięcie i nie chodzi tu tylko o morderstwa, ale o filozofię bycia człowiekiem, jak i nieudaną próbę dostosowania się do życia w trudnych i niezbyt sprzyjających warunkach przyrody.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s