Wyścig z czasem – Kristina Ohlsson

wyścig z czasem kristina ohlssonPowieść sensacyjna Kristiny Ohlsson, w przekładzie Wojciecha Łygasia.

Terroryzm można odmieniać przez wszystkie przypadki i przyporządkować go niemal każdej dziedzinie życia, w którą może uderzyć. W chwili, kiedy pada hasło, że ktoś, lub coś padło ofiarą takiego ataku, automatycznie na myśl przychodzą ekstremiści islamscy, a służby specjalne kraju, na terenie którego doszło do ataku, robią wszystko, by „zminimalizować straty” i dopaść sprawców. Inaczej wygląda sytuacja, gdy Boeing 747 z 400 pasażerami na pokładzie, odbywający zwykły lot ze Szwecji do USA, zostanie porwany, a oba kraje mają tylko kilkanaście godzin, by wspólnie wypracować adekwatne do ryzyka postępowanie.

Szwedzka Säpo i policja kryminalna powołują wspólny kryzysowy sztab, a najtęższe umysły usiłują zgłębić tajemnicę porywaczy. Ponownie spotkają się Alex Recht i Fredrika Bergman, których zawodowe ścieżki rozeszły się po ostatniej sprawie. Recht nadal pracuje w policji, Bergman odeszła do pracy w administracji rządowej, trzeci z zespołu, Peder Rydh, definitywnie zrezygnował z zawodu. Ta nadzwyczaj stresująca sytuacja ma jeszcze inny, bardzo osobisty wątek, tragiczny dla Rechta, więc obecność Fredriki działa na niego tonująco. Ze strony Säpo, Eden Lundell gra pierwsze skrzypce i to ona nadaje ton śledztwu, przy okazji ukrywając własne tajemnice. Po drugiej strony Atlantyku, gorąca linia na styku panów w ciemnych garniturach z FBI i CIA, oraz partnerów ze Szwecji. Zazdrośnie strzeżone tajemnice, skąpo dawkowane informacji i pewnik, że z terrorystami nikt negocjował nie będzie. Zegar nieubłaganie tyka, Szwedzi i Amerykanie raczej nie posuwają się naprzód, czas powoli się kończy, tak jak paliwo w samolocie i decyzja amerykańskich służb, stawiająca załogę i pasażerów tragicznego lotu w jednej tylko sytuacji.

Powieść jak i sam tytuł „Wyścig z czasem”, dokładnie określa stan, jakiemu poddawani są bohaterowie znajdujący się na ziemi, w powietrzu i oczywiście czytelnicy. Jestem pod dużym wrażeniem wymyślonej intrygi, tempa akcji i zakończenia tej historii. Dużym plusem jest wykreowanie bohaterów, w których czytelnik widzi zwykłych ludzi, wykonujących akurat taki, a nie inny zawód, zmagających się ze zwykłymi problemami i nie silących się na bycie superbohaterem. Wprowadzenie Eden Lundell do znanego już grona bohaterów, jest dobrym zabiegiem, pozwala poznać od kuchni legendarną Säpo i wprowadza sporo energii w trochę flegmatyczny styl pracy policjantów. Jednocześnie budzi nadzieję, patrząc na zakończenie „Wyścigu z czasem”, że to nie ostatnie spotkanie z szefową Służby Bezpieczeństwa, a sprawa z terrorystami może mieć charakter rozwojowy. Jedynym zarzutem, jaki mam do powieści, jest zbyt pokrętny i niezbyt przekonujący motyw napędzający porywaczy. Pozostała część jest perfekcyjna. Tylko siłą woli, powstrzymywałam się od zerknięcia na koniec, by szybciej niż czytam wiedzieć, jaki pisarka przewidziała finał tej historii.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s