Wykolejony

wykolejonyTłumaczenie: Elżbieta Frątczak-Nowotny

Na kryminalnej mapie Europy Skandynawia ma ugruntowaną pozycję, ze Szwecją i Norwegią od lat plasującą się w czołówce różnych rankingów i plebiscytów. Do tego znamienitego grona dobija Dania, wypuszczając w kryminalny świat powieści takich pisarzy jak Jussi Adler-Olsen, Peter Hoeg, czy Christian Jungersen, o innych nie wspominając. Tymczasem okazuje się, że tej wiosny Michael Katz Krefeld jest właścicielem najbardziej gorącego nazwiska. Jego debiutancka książka, według wielu czytających, to bestseller bez słabych punktów.

„Wykolejony” jest opowieścią o urlopowanym policjancie, który od miesięcy topi w alkoholu smutki i traumy, jest „spowiedzią” prostytutki Maszy, która zostanie sprzedana bałkańskiej mafii i opowieścią o pewnym nieuchwytnym szwedzkim psychopacie, którego idee fixe to „proces” z finałem odpowiednio spreparowanych zwłok. Trójka bohaterów, trzy narracje i różne przedziały czasowe – w taki sposób autor dzieła na kilkuset stronach opowiada o współczesnym handlu kobietami, o bezwzględnej mafii bałkańskiej i rosyjskiej, która anektuje sytą Europę zachodnią i o policji spętanej okowami paragrafów i własną niemocą. To również opowieść o Szwedach i Duńczykach, których wzajemne animozje i wywyższanie się jednych nad drugimi, kipi od skrywanych emocji.

Thomas Ravnsholdt, główny bohater „Wykolejonego” i zapowiadanych następnych 9 z nim powieści, ma być odpowiedzią na ograne postacie stróżów prawa. Wielu krytyków zniechęconych sztampowością i przewidywalnością policyjnych macho, już zaciera ręce na widok Ravna. Przyznam jednak, że facet nie rzuca przysłowiowego uroku i niczym specjalnym nie zadziwia, no może kilkoma sytuacjami, w których kompletnie się gubi, ośmieszając zawód policjanta i detektywa. Bo przecież picie na umór, morderstwo życiowej partnerki i niewykrycie sprawcy zabójstwa, to chyba nie powielanie schematów… , podobnie jak bycie outsiderem.

Wszystkie zainicjowane sytuacje są do bólu przewidywalne, wątek kryminalny niezbyt mocny, choć namiastka suspensu jest, tylko trochę jakby na siłę wymyślona. Powieści brak charakteru, tego pazura, z którym „Ravn” mógłby być kojarzony. Problem kobiet sprzedawanych między innymi do burdeli skandynawskich jest powszechnie znany, tragiczny i niezwykle przejmujący. W „Wykolejonym” mam wrażenie, że z braku rodzimej „fajnej” mafii i jeszcze lepszych bandytów, ten dyżurny temat wyskakuje jak na zawołanie, zapewne w kolejnym tomie wyjdzie problem pedofili. Przewijająca się przez powieść galeria postaci nad wyraz imponująca, ale odnotowana z kronikarskiego obowiązku, bez psychologizowania i potrzebnego „dlaczego” – więc niekompletna i goła.

Ale dajmy już temu spokój, wszak to debiut jest, więc odpuśćmy wszystkie grzechy. Pociąg życia, do którego wsiadło sporo osób wykoleił się, a z nim jego pasażerowie. Jedni przeżyli, drudzy pokiereszowani katastrofą rokują, a dla jeszcze innych wszystko się skończyło.

Utwór, którym katuje się Ravn, a przy okazji i innych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s