Nieważkość – Julia Fiedorczuk

nieważkość julia fiedorczuk

Nieczęsto zastanawiamy się nad własnymi wyborami, decyzjami, planami i tym wszystkim, co zwykle nazywamy życiem. Truizmem zatem byłoby twierdzenie, że dzieciństwo oraz gdzie i z kim dorastamy, ma zdecydowany wpływ na nasze przyszłe dorosłe życie. 

W „Nieważkości”, pewnego majowego dnia 2013 roku, spotkamy trzy dorosłe kobiety o różnym społecznym statusie, a które w zamierzchłych latach 80 siermiężnego PRL-u, były dobrymi koleżankami, a nawet przyjaciółkami. Dwie napływowe Warszawianki i prowincjuszka, rozdzielone latami świetlnymi od siebie, mają wspólną przeszłość i tajemnicę, która determinuje ich dorosłe życie. Aby lepiej zrozumieć postępowanie tych wrażliwych i kruchych dziewczyn, cofnijmy się do podwarszawskiej miejscowości, ani lepszej, ani gorszej od setek podobnych, rozsianych po smutnej Polsce lat 80. Szkoła podstawowa, kilka szarych betonowych bloków, chałupy bez kanalizacji przy dziurawych drogach, jakaś rzeczka, karłowaty las i pola. Oraz mnóstwo dzieciarni skompletowanej w różnych konfiguracjach, od band, grupek i dziwnych zespołów, na samotnikach i wiecznych solistach skończywszy.

Nieskażone smutkami dzieciństwo, pierwsze zauroczenia, zainteresowanie własnym ciałem i płcią przeciwną. W tle rodzice, zawsze na miejscu, zawsze na posterunku, wymagający i kochający. Takie zwykłe szczenięce lata, przerwane dramatycznym wypadkiem chłopca, który oprócz swojej mamy, nie miał nikogo. I to jest najlepsza według mnie historia „Nieważkości”. Dziecięce życie bohaterek wciąga, nierzadko przywołując własne wspomnienia. Wzrusza niewinność i wyzwala mordercze instynkty na seksualne wykorzystywanie. Mnóstwo emocji i wrażeń w „części” dziecięcej. Mniej interesująca wydała mi się ta „dorosła”, lekko sztampowa, niespecjalnie wciągająca, nużąca. Choć przyznam, że to dorosła Helena jest moją ulubienicą, a jej życie mimo że tak proste i przewidywalne, intryguje.

Warto.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s