Frank McCourt – I rzeczywiście. Wspomnienie

Powieść autobiograficzna, w przekładzie Hanny Pawlikowskiej – Gannon

Przepełniona emocjami autobiograficzna powieść Franka McCourta opisana w „Prochach Angeli„, ma swój ciąg dalszy. Wspomnienia Franka, głównego bohatera i narratora w „I rzeczywiście”, mają nie mniejszą siłę rażenia, niż część pierwsza. Historia zaczyna się w chwili, gdy Frank realizuje swój amerykański sen i wyrusza z Limerick do Nowego Jorku.

20 lat ciężkiej pracy, nie tylko tej dającej utrzymanie, ale też wewnętrznej, gdzie irlandzkie demony, usiłują zawładnąć duszą i rozumem Franka. Wynędzniały emigrant bez wykształcenia i pieniędzy zderza się z twardą amerykańską rzeczywistością. Na ironię zakrawa fakt, że wojna w Korei (podobnie jak II Wojna Światowa, uratowała Irlandczykom życie, oferując pracę w Anglii), ta daje szansę Frankowi na służbę w armii, a status wojennego weterana późniejsze profity w formie kształcenia na Uniwersytecie Nowojorskim. Chłopak skrzętnie wykorzystuje swoją szansę, ciężko pracując i ucząc się, postanawia zostać nauczycielem. Jednocześnie wycofany, zakompleksiony, bez towarzyskiej ogłady i umiejętności nawiązywania relacji z otoczeniem, cierpi katusze psychiczne i fizyczne. Jak wiele trzeba mieć w sobie determinacji i woli przetrwania, ile chwil zwątpień i biedy doświadczyć, by móc przetrwać i zacząć żyć. Frank McCourt tego dokonał.

Pięknie opisuje Frank McCourt swoje amerykańskie wspomnienia. Jego potęga determinacji i woli przetrwania – imponuje. Skala problemów, z jaką spotyka się bohater, nie tylko tych kulturowych, ale i zwątpień natury psychicznej – przytłacza. Miłość do matki i to, co dla niej robi – wzrusza. Za tą opowieścią idzie humor, uczciwość i wrodzony optymizm Franka.

Ta książka jest inna niż „Prochy Angeli”. Ale równie dobra i warta przeczytania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s