Robert Littell – Wredny typ

wredny typTłumaczenie:Marek Fedyszak

Littell uchodzi za specjalistę od powieści szpiegowskich. Uznany i szanowany w świecie literackim, mistrz od tworzenia fikcyjnych tajnych operacji, postanawia zmierzyć się z powieścią detektywistyczną. W tym celu powołuje do życia prywatnego detektywa i łowcę głów, byłego oficera CIA i weterana z Afganistanu w jednym.

Świeżo upieczony detektyw Lemuel Gunn odchodzi z poprzedniej firmy po wywołanym przez siebie skandalu, obowiązkowo pozbawiony wszelkich uprawnień kombatancko-finansowych. Ale wiadomo przecież, że honor nade wszystko i nasz bohater bierze sprawy w swoje ręce. Zakłada jednoosobową detektywistyczną firmę z biurem mieszczącym się w przyczepie campingowej, będącej też jego miejscem zamieszkania. Romansuje z własną księgowa, boryka się z kłopotami finansowymi i przyjmuje nieciekawe zlecenia. Sytuacja ulega zmienia, kiedy bierze zlecenie od pięknej dziewczyny, w którym chodzi o odszukanie i doprowadzenie do sądu klienta, który zniknął po wpłaceniu przez nią wysokiej kaucji.

Tworząc swojego bohatera i taką, a nie inną zagadkę kryminalną, coś pisarz miał na myśli, mogę tylko domniemywać, że chciał stworzyć na wzór i podobieństwo Philipa Marlowe’a, skutecznego i romantycznego detektywa. Raymond Chandler i kryminał noir to niezrównany klasyk. Lemuel Gunn z czerstwymi dowcipami, sztucznym wyluzowaniem i obsesyjnym zafascynowaniem walorami pięknej klientki wypada przy nim słabo. Na nic się zdaje jego romantyczna dusza, dobre wyszkolenie w walkach wręcz, poprawne układy z miejscowymi stróżami prawa, idącymi daleko na układy z prywatnym detektywem i lojalność wobec klientki. To wciąż niestety jest tylko Lemuel Gunn, któremu policjanci i agenci FBI jedzą z ręki, a bandyci i złodzieje to zaściankowa trzecia liga.

Jeśli więc bohaterowie nie za bardzo się sprawdzają, to może intryga kryminalna uratuje honor powieści. Otóż nie, jest tak samo miałka, płytka, jak cała reszta. Początek zdaje się być intrygujący, ale im dalej w powieść, tym nudniej. Cała zagadka szyta jest dość grubymi nićmi, więc oprócz detektywa Gunna, nikt specjalnie nie ma problemu z rozszyfrowaniem nieciekawej intrygi. Porachunki gangsterskie to wypisz wymaluj gry i zabawy chłopaków spod trzepaka, łatwość z jaką policja i agenci FBI oddają w ręce Gunna śledztwo zadziwia, a skazani przez pisarza na romans detektyw i klientka, rzeczywiście są skazani.

Rozczarowanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s