Magdalena Parys – Tunel

tunel_magdalena_parys_recenzja

Tam, gdzie stawia się mury, mające na celu podział społeczeństwa, pomysłowa ludzkość zawsze znajdzie sposób na zapewnienie sobie obustronnej komunikacji. XX wiek obfitujący w  mnogość ludzkich dramatów na globalną skalę, stawia kropkę nad „i”, fundując w środku Europy mur odgradzający komunizm od kapitalizmu. Królikiem doświadczalnym staje się Berlin, którego mur jest bacznie monitorowany przez komunistyczne władze, by wrogi ludzki element pilnował swojej zony i nie przemieszczał się po mieście, jak po swoim.

Pomysł na fabułę wydaje się najprostszy z prostych. Oto grupa przyjaciół z zachodniej strony berlińskiego muru postanawia wykopać pod nim tunel, by umożliwić ucieczkę kilku osobom z części wschodniej. Szczególnie zależy na tym tunelu pomysłodawcy przedsięwzięcia, ponieważ po drugiej stronie został jego brat. Wydarzenie niebezpieczne, skomplikowane logistycznie i matematycznie, kończy się sukcesem. Ale czy na pewno był to sukces, o jakim myśleli budowniczowie tunelu?

Wątek tunelu rozrasta się, jak tajemnica jego powstawania, tworząc kręgi i tajemne przejścia, które nigdy nie kończą się ślepą ścianą i wciąż mają swój ciąg dalszy. Przekonuje się o tym jeden z bohaterów owej historii, od początku będąc dla siebie i potomnych kronikarzem tamtych wydarzeń. Poznamy mnóstwo osób, w ten czy inny sposób powiązanych ze sobą, gdzie historia jednych ma początek w końcówce II Wojny Światowej i Wielkiej Ucieczce, innych rozpoczyna się w latach ciężkiego komunizmu lat 60-80 w Polsce i Niemczech. Skomplikowane relacje bohaterów, wielkie miłości, zdrady i morderstwa, i nade wszystko, ogromne pieniądze.

Magdalena Parys tworzy fascynującą powieść obyczajową, wymykającą się utartym schematom. Obyczajowa fabuła łączy się z thrillerem, kryminałem oraz wątkiem niespełnionej miłości. Nasi bohaterowie, indagowani, upominani i zmuszani do sięgnięcia w najgłębsze zakamarki pamięci, w niezrównany sposób tworzą obraz podzielonego Berlina.

Zapatrzeni w pogranicze amerykańsko-meksykańskie, leżące tysiące kilometrów od nas, zafascynowani podzieloną Koreą i zbulwersowani murem granicznym między Izraelem a Zachodnim Brzegiem, przeoczyliśmy czy nie bardzo chcieliśmy wiedzieć o tym, co było, co działo się zaledwie kilkaset kilometrów od naszej granicy. A działo się niewiarygodnie dużo, o czym Magdalena Parys w mistrzowski sposób przypomina „Tunelem”.

Koniecznie.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s