Prawda i inne kłamstwa – Sascha Arango

prawda i inne kamstawa sascha arango

Tłumaczenie: Dariusz Guzik

Zręczne kłamstwa, trochę szczęścia i kapryśny los, któremu od czasu do czasu należy pomóc – tak funkcjonuje od lat znany i uwielbiany przez czytelników pisarz powieści kryminalnych – Henry Hayden. Szczęśliwy w związku małżeńskim, majętny, ale też uczynny, przyjacielski i trochę tajemniczy mieszkaniec niewielkiej nadmorskiej miejscowości. To tutaj pisze i wydaje swoje bestsellery, zapewniając dobrobyt wszystkim zaangażowanym w ten twórczy proces. Stabilizacja, rutyna dnia codziennego i wciąż ta sama kochanka, usypia czujność naszego bohatera, który niespodziewanie dowiaduje się, że zostanie szczęśliwym ojcem. Targany emocjami, świadom zbliżającej się domowej katastrofy, wymyśla plan idealny, który w dalszej perspektywie, tak idealny już nie będzie.

Niezwykle udany pisarski debiut Saschy Arango. Pomysł na tak skonstruowaną zagadkę kryminalną, tchnie świeżością, otwierając mnóstwo możliwości na ciekawe poprowadzenie bohaterów. Mimo że jest to powieść kryminalna, to zespół policyjny stanowi tylko malownicze i niezbędne tło dla toczącej się akcji. Istotne jest, że policjanci nie przeszkadzają, ale też nie dochodzą do istotnych wniosków. Natomiast ich portret zbiorowy, jaki kreśli Arango, to już wyższa szkoła jazdy, zapewniająca dobrą zabawę i świetnie wpasowująca się w element tamtejszego krajobrazu. W ogóle galeria postaci, choć liczebnie nie za duża, idealnie komponuje się z fabułą. Nic nie zgrzyta, wszyscy perfekcyjnie odgrywają przypisane role i każdy z nich, gdyby tylko chciał, mógłby zastąpić głównego bohatera, tworząc inną, nie mniej ciekawą intrygę. Oto sekretarka z wydawnictwa, przyjaciel z kutra rybackiego, czy żona Henry’ego – idealny zestaw bohaterów z tajemnicami, pragnieniami i apetytem na życie.

W „Prawdzie i innych kłamstwach” to Henry Hayden rozdaje karty, trzyma nas w napięciu i do końca nie pozwoli zgłębić swojej tajemnicy. Człowiek z charyzmą, anonimowy bohater, nieuchwytny psychopata i genialny oszust, któremu dopisuje szczęście. Henry Hayden – człowiek enigma, nie do rozszyfrowania, któremu kibicujemy i nawet darzymy sympatią. Idealnie sportretowany bohater powieści, wrzucony w środek dobrej kryminalnej intrygi, którą z wprawą maestra orkiestry, dyryguje. Płynna granica prawdy i kłamstwa przenika i rozmywa się w zdarzeniach, słowach i czynach. A zakończenie powieści, dziwne, niespodziewane i budzące mój sprzeciw, że jeszcze nie, że nie tak powinno się to zakończyć.

Koniecznie.

 

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s