Kate Atkinson – Kiedy nadejdą dobre wieści? – recenzja

Kiedy nadejdą dobre wieści? Kate Atkinson Czarna Owca recenzjaWszechstronnie utalentowana Kate Atkinson, oprócz znakomitych obyczajówek, zapewnia nam, miłośnikom powieści kryminalnych, wyjątkową czytelniczą ucztę. Dzieje się tak za sprawą powołania do życia Jasona Brodie’go, byłego prywatnego detektywa, który dziwnym zbiegiem okoliczności, wciągnięty zostaje w sam środek niesamowitej intrygi. Trzecia powieść „Kiedy nadejdą dobre wieści?”, to, moim zdaniem, najlepsza z powieści kryminalnych Kate Atkinson.

Już samo otwarcie ostro daje po czytelniczych emocjach. Oto młoda mama z trójką małych dzieci, wraca z zakupami, idąc ścieżką wśród dojrzałego zboża. Pojawiający się znikąd mężczyzna, ma sprecyzowane zamiary – z zimną krwią morduje rodzinę, mimo nierównej walki stoczonej przez matkę. Z życiem uchodzi 6-letnia Joanna. Po 30 latach morderca wychodzi na wolność, a policjantka Louise powiadamia poszkodowaną, dzisiaj już dorosłą kobietę i matkę rocznego synka, o tym fakcie. W oddali zaś widać już majaczącą postać byłego prywatnego detektywa Jacksona Brodie’go, którego dobrze poznaliśmy w poprzednich powieściach. Ale to nie Louise, ani Jackson zawładną naszym sercem. Bowiem już na początku powieści pojawi się opiekunka do dziecka doktor Joanny, 16-letnia Reggie. I to ona będzie siłą napędową fabuły. To dzięki niej sprawa Joanny ruszy z miejsca, a Brodie zawdzięczać jej będzie życie. My zaś doświadczymy sporo wzruszeń.

Kate Atkinson w „Kiedy nadejdą dobre wieści?”, nie stroni od dobrego, czarnego humoru w stylu Chandlera. Barwny, potoczysty język, jakim porozumiewają się bohaterowie, łagodzi dramatyczne chwile powieści. Bo, nie oszukujmy się, jest to kryminał, ale gra idzie o coś ważniejszego. To ukazanie historii z perspektywy kilku istotnych dla powieści osób, w sposób niemal psychoanalityczny, jak w gabinecie na kozetce u psychologa. Robi wrażenie zgłębianie najbardziej traumatycznych przeżyć głównych bohaterów, obmacywanie ich dusz i wchodzenie z butami w ich wnętrze.Tutaj nie ma miejsca na spekulacje, jak na nas wpływają przebyte doświadczenia.

Najlepsza.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s