Anthony Doerr – Światło, którego nie widać

świato którego nie widać anthony doerrTłumaczenie: Tomasz Wyżyński

Rok 1934 i dwójka dziecięcych bohaterów. Sześcioletnia niewidoma paryżanka Marie-Laure LeBlanc, półsierota wychowywana przez ojca. Chłopiec, Werner Pfennig, wychowywany w sierocińcu, gdzieś na zachodzie Niemiec. Naprzemiennie przedstawiona historia dwójki bohaterów, zamykająca się w krótkich rozdziałach i zmiany planów czasowych obejmujących lata 1934-1945, aż do współczesnych. Nie nużą, utrzymując moją ciekawość na wysokim poziomie. Marie-Laure, otoczona miłością kochającego ojca i życzliwych ludzi, uczy się Paryża na modelu miasta, wiernie odtworzonym przez jej ojca. Kiedy Francja poddaje się hitlerowskim Niemcom, a do Paryża wkraczają okupacyjne wojska, ojciec z córką uciekają do Saint-Malo, miasteczka twierdzy położonego w Bretanii. W tym samym czasie, Werner, stuprocentowy aryjczyk i genialny fizyk samouk, zbiegiem okoliczności, dostaje się do elitarnej nazistowskiej szkoły, w której zdobywać będzie wykształcenie, przydatne do namierzania i niszczenia urządzeń wrogich Niemcom.

Niby historia o dwójce dzieciaków, dorastających wczasach II WŚ, nie jest niczym nadzwyczajnym, a jednak Doerrowi wyszło to bardzo dobrze.To powieść uniwersalna, nadająca się dla czytelnika młodszego, jak i dojrzałego. Pozwala na to konstrukcja książki, ładny, wolny od wulgaryzmów język i płynność, z jaką snuta jest opowieść. Doerr wyraźnie dąży do konfrontacji Marie-Laure ze zbliżającym się razem z frontem Wernerem. 

Rzecz jasna, jest kilka faktów, które pisarz potraktował pobieżnie i nazbyt lekko. Choćby taki Werner, wieczny chłopiec, wymodelowany nazista, któremu nawet się wydaje, że to, co robi jest złe, ale bez większych refleksji karnie brnie dalej. Nigdy nie wyrasta ze swoich marzeń, do końca pozostając małym wytresowanym nazistowskim chłopcem. Francuski ruch oporu zostaje ledwie muśnięty, zbrodnie rosyjskich żołnierzy na niemieckiej cywilnej ludności epizodyczne zaznaczone, a straty w ludziach są, ale bardziej statystycznie. 

„Światło, którego nie widać” potrafi zawładnąć uwagą i wyobraźnią czytelnika w stu procentach, nawet pomimo tego, że autor nie obawiał się umieścić akcji książki w mocno wyeksploatowanym już okresie II Wojny Światowej. A tym co wyróżnia jego powieść od wielu innych, to bohaterowie, piękny literacki język i historia, której finał może i jest przewidywalny, ale wyczekany.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s