Rok 2015…

…dobiega końca. Nie był lepszy, ani gorszy od lat poprzednich. Nie zmieniłam swoich czytelniczych preferencji, dominował więc kryminał i sensacja, ale powieści obyczajowe i reportaże również trzymały się krzepko. Niczego też nie będą obiecywała sobie i światu z okazji Nowego Roku – charakter, przyjaciele i znajomi oraz gusta wciąż pozostaną bez zmian. Po prostu, w 2016 roku będzie jak zwykle, zwyczajnie.

Od pięciu lat na koniec roku robię blogowy rachunek sumienia, więc tradycyjnie oto kolejny, już szósty:

– 82 książki przeczytane, w tym 17 pisarek i pisarzy polskich

– 1 książka nie przeczytana – „Rozłąka” Christophera Priesta. Niestety, mimo zachęcających zewsząd recenzji, dla mnie okazała się nudna, nie ogarniałam tych alternatywnych światów, bez końca powielanych nużących wątków. Na 100 stron przed końcem dzieło na zawsze powędrowało za karę do kąta.

Mimo to, był to bardzo dobry czytelniczy rok. Przeczytałam mnóstwo znakomitych powieści, tych średnich i całkiem słabych nie będę rozpamiętywać, bo i po co. Trudno też byłoby mi wybrać tę jedną jedyną, najlepszą. Natomiast koniecznie muszę z książek kryminalno-sensacyjnych wymienić rewelacyjne:

  • Tana French „Kolonia”
  • Sascha Arango „Prawda i inne kłamstawa”
  • Jacek Dehnel, Maryla Szymiczkowa i Piotr Tarczyński „Tajemnica domu Helclów”
  • Bernard Minier – „Paskudna historia”

Zachwycili mnie polscy pisarze:

  • Magdalena Parys”Magik” i „Tunel”
  • Jakub Żulczyk „Ślepnąc od świateł”
  • Łukasz Orbitowski „Inna dusza”

Nie mieli sobie równych w powieściach obyczajowych:

  • Frank McCourt  „Prochy Angeli”, „I rzeczywiście”
  • Richard Flanagan „Ścieżki północy”
  • Herman Koch „Dom letni z basenem” i „Kolacja”
  • Wendy Holden ” Urodzeni, by żyć”
  • Majgull Axelsson „Ja nie jestem Miriam”

Nie sposób pominąć takich pisarzy jak: Glendon Swarthout, Gay Salisbury & Laney Salisbury, Jo Nesbo, Pierre Lemaitre, Sarah Waters, czy Michael Punke. Zachęcam do lektury, jeśli ktoś jeszcze nie czytał.

Tymczasem zaś, styczeń 2016 wabi nowościami, ja wybrałam te najbardziej mnie interesujące:

  • Ginekolodzy – Jurgen Thorwald
  • Lodowe piekło – Mitchell Zuckoff
  • O świcie wzięłam psa i poszłam – Kate Atkinson
  • Zmuś mnie – Lee Child
  • Wybrańcy – Steve Sem-Sandberg
  • Żniwa zła – Robert Galbraigth
  • Muzeum Osobliwości – Alice Hoffman

A z okazji Nowego 2016 życzę Wam najlepszych 12 miesięcy, o jakich tylko można by sobie zamarzyć.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s