Ofiara bez twarzy – Stefan Ahnhem

Ofiara bez twarzy Stefan AhnhemTłumaczenie: Ewa Wojciechowska

Powieść kryminalna rządzi się wyjątkowymi prawami. Kiedy więc pojawia się w niej seryjny morderca, jest jasne, że trup się będzie gęsto ścielił, a do jego schwytania powołany zostanie specjalny zespół. Żeby jednak nie było tak prosto, pojawi się też obcy, czyli policjant z innego miasta, wybitny śledczy, a jakże, z problemami. I tak też dzieje się w „Ofierze bez twarzy”. Nim zespół śledczy z Helsingborga zorientuje się, że ich przeciwnikiem jest sprytny i nieuchwytny morderca, nowy kolega ze Sztokholmu, Fabian Risk decyduje się niemal z marszu dołączyć do nowej ekipy, rezygnując z urlopu i czasu poświęconego rodzinie. Nie bez znaczenia będzie fakt, że celem mordercy stają się byli uczniowie jednej z klas szkoły podstawowej.

Aktualni i byli uczniowie szkół podstawowych i średnich wiedzą, czym jest odpowiednia hierarchia w klasie. Liderzy i dręczyciele, ofiary i szara uczniowska masa, jako tło dla toczących się rozgrywek i znaczenia terenu. W tej książce nie będzie alkoholu i narkotyków, dilerów i prymitywów z kijami bejsbolowymi. Tutaj tematem przewodnim jest przemoc wśród uczniów oraz zbiorowe udawanie, że nic się nie dzieje. Aż przyjdzie czas zemsty i wystawienia rachunku za krzywdy doznane w dzieciństwie. Ale jeśli komuś wydaje się, że sprawa jest łatwa i przewidywalna, czeka go sporo niespodzianek. Nagle okaże się, że nic nie jest tym, czym się wydawało. Emocje sięgną zenitu, zwroty akcji miotane po całej Skandynawii będą niezłą lekcja poglądową na temat relacji sąsiedzkich. Dobre tempo akcji, świetni bohaterowie, intryga kryminalna i geneza wykluwającego się zła, nieźle wymyślone i zademonstrowane. I nieodzowne narady grupy pościgowej, praca zespołowa oraz obowiązkowe wyczyny solowe Fabiana Riska.

Ahnhem, jak wirtuoz grający na czytelniczych emocjach, bez fałszywych nut i z niezwykle ważnym przesłaniem. Kilka bardzo dobrych wątków, parę niepotrzebnych i obietnica, że ciąg dalszy nastąpi. 

Koniecznie.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s