Czarne liście – Maja Wolny

czarne liście maja wolny

Dwie dojrzałe kobiety, różne plany czasowe i dwie narracje.

Pierwszą z bohaterek, Żydówkę Julię Pirotte, poznamy, gdy w brukselskim mieszkaniu, rozpakowuje prezent od przyjaciółki, aparat fotograficzny Leica. Dokumentuje swoimi zdjęciami lata okupacji niemieckiej we Francji, a przy okazji portretuje zwykłych ludzi. Po wojnie wraca do Polski, wciąż doskonali swój zawód fotografa i znajduje pracę w gazecie. A kiedy 4 lipca 1946 roku, w Kielcach, Polacy zamordują kilkadziesiąt osób pochodzenia żydowskiego, jedzie tam, by dokumentować i zrelacjonować życie Kielczan po pogromie i sam pogrzeb. 

Czasy współczesne, to moment, gdy poznajemy drugą narratorkę, Weronikę Czerny. Jest naukowcem i badaczką historii stosunków polskich-żydowskich. Tropi i dokumentuje pogromy, jakich dopuszczali się Polacy na swoich żydowskich sąsiadach. Odkrywa też prawdę o swojej rodzinie, co dodatkowo motywuje ją i utwierdza w słuszności tego, co robi.  Nie bez znaczenia jest fakt, że nasza bohaterka mieszka i pracuje w Kielcach, samotnie wychowując dziesięcioletnią córkę. Kiedy więc w ostatni dzień roku szkolnego Laura tajemniczo znika, plotki i spekulacje dotyczące zniknięcia dziecka, zaczynają się mnożyć. Policja intensywnie szuka, media czują już świeżą krew, więc bezpardonowo wykorzystują temat rodziny Czerny. Nie bez kozery wszak wydaje się, że zbliżająca się kolejna rocznica Pogromu Kieleckiego i zniknięcie Laury, mają ze sobą jakiś związek.

Pięknie opisana historia dwóch kobiet, z których jedna nie oczekuje od siebie i życia niczego, druga zaś wciąż goni upiory przeszłości. Rozedrganie obu i brak solidnych fundamentów obu bohaterkom mocno doskwiera. Wbrew pozorom w książce nie chodzi o piętnowanie i rozliczanie, a o uczucia i prawdę oraz o zidentyfikowanie schematów, które sprzyjają nastrojom antysemickim i pogromom i zapobieganie im.

Zgrabne połączenie prawdy i fikcji i spokojna narracja o dramatycznych wydarzeniach w przeszłości i dzisiaj. Umiejętność mówienia o uczuciach w sytuacji, gdzie dramat i krzywda ludzi wciąż jest niezagojoną raną.

„Czarne liście”, powieść, którą trzeba przeczytać.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s