Czcij ojca swego – Ela Sidi

czcij_ojca_swego_ela_sidi_recenzja

Ta historia mogła wydarzyć się w każdym miejscu, różnym czasie i epoce. Ale tę Ela Sidi umieściła w Polsce Ludowej lat 70 i 80 XX wieku, na Dolnym Śląsku. Głęboki i ponury komunizm, kartki na żywność, puste sklepy i gigantyczne kolejki po wszystko. I typowa rodzina z dwójką małych dzieci. Chłopiec chodzi do szkoły podstawowej, jego o dwa lata młodsza siostra do przedszkola. Świat widziany oczami małej dziewczynki, która uwielbia starszego brata, kocha nad życie mamę i tylko z uczuciem do ojca nie może sobie poradzić. Bo ojciec jest nałogowym alkoholikiem, dręczącym i znęcającym się nad swoją rodziną, a w rzadkich momentach trzeźwości, w miarę przyzwoitym mężem i ojcem. Jak przetrwać we własnym domu, unikając pijanego ojca, jak ukryć wstyd przed dziećmi z podwórka i poradzić sobie z litością obcych ludzi. To nie lada wyzwanie dla małej dziewczynki, która ucieka w swój wymyślony dziecięcy świat.

Książka wypełniona diametralnie różnymi emocjami, od tych pozytywnych, po najniższe. Poczucie bezsilności i bezradności wobec tragedii, rozgrywającej się latami w czterech ścianach domu – bezbrzeżne. Permanentne wzruszenie i współczucie towarzyszące mi od pierwszej strony, do ostatniej nie kończy się po przeczytaniu książki. Najbardziej uwiera bezczynność i bezradność, że oto jestem biernym uczestnikiem dramatu i nic nie mogę zrobić, w żaden sposób pomóc. To wyjątkowo paskudne uczucie, długo jeszcze kołaczące się w głowie. Ale by taką emocjonalną huśtawkę spowodować, trzeba posiadać nie tylko kunszt pisarski, dar opowiadania, ale i historię, która może jest wymyślona, a może nie jest. I to wszystko Ela Sidi ma, opisała w „Czcij ojca swego”, a my bacznie obserwujmy świat wokół nas, bo takie historie wciąż się zdarzają.

Idźcie więc i czytajcie. Koniecznie.

 

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s