Wilk zwany Romeo – Nick Jans

wilk zwany romeo jansTłumaczenie: Adam Pluszka

Moja wiedza na temat Alaski, dzikiej przyrody i zwierząt wchodzących w skład tego ekosystemu jest raczej niewielka. Opowieść Nicka Jansa, gorącego orędownika, przyjaciela alaskańskiej przyrody i jej dzikich mieszkańców, daje szansę na uzupełnienie luk w wiedzy. A przy okazji opowiada niezwykłą historię. Oto, czy chcemy czy nie, zaprzyjaźnimy się z czarnym wilkiem. Wilkiem, który w swojej łaskawości i niezwykłej wilczej inteligencji, postanowił obdarzyć zaufaniem i przyjaźnią mieszkańców Juneau, małej alaskańskiej mieściny.

Zapewne pojawienie się tego drapieżnika na tym terenie nie byłoby żadnym ekscytującym wydarzeniem, gdyby nie fakt, że na kilka lat zaanektował on obszar wokół Juneau. Piękny, młody i samotny, bez watahy dającej poczucie bezpieczeństwa, zaprzyjaźnia się z psami, wyprowadzanymi na spacer przez swoich właścicieli. O tym, jak niezwykła jest to dla mieszkańców sytuacja, świadczy fakt, że małżeństwo Jansów rezygnuje z wakacji w tropikach, by nie tracić kontaktu z wilkiem, nazwanym przez żonę przyrodnika Romeo. Miejscowa prasa daje wstępniaki o przyjaznym wilku, a tubylcy i turyści coraz tłumniej odwiedzają miejsca, gdzie można go spotkać. Oczywiście pośród ludzi zafascynowanych zwierzęciem, zapaleńców i miłośników, trafiają się i tacy, którzy nie chcą takiego gościa, żądają odstrzału, lub przeniesienia go w inny, odległy bezludny obszar. Jak potoczą się losy Romea, zaprzyjaźnionych z nim psów i ludzi wokół których się kręcił, nie zdradzę, ale 6 lat obecności samotnego czarnego wilka Romea w Juneau, nikogo nie pozostawiło obojętnym.

Zwykle to wilk jest zły, a człowiek dobry. Tutaj jest odwrotnie. Dogłębna analiza i historia z życia wilczych watah, niezwykle ciekawa i pouczająca, ale bywają momenty nużące, podobnie jak przydługie retrospekcje. Natomiast opowieść o tym alaskańskim wilku z perspektywy kilku zaangażowanych osób, doskonała. Sporo wzruszających epizodów, trochę dywagacji na temat empatii, wrażliwości i stopnia znieczulenia na otaczający świat. Pięknie opisana Alaska, mimo XXI wieku, prawie dzika, niedostępna i tak bardzo kusząca.

Warto.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s