Zabójca z sąsiedztwa – Alex Marwood

zabójca z sąsiedztwa marwoodTłumaczenie: Magdalena Koziej

To druga po „Dziewczynach, które zabiły Chloe” powieść autorki w kryminalnym klimacie. Od razu też zastrzegę – nie spodziewajmy się typowego dla tego gatunku „kryminału”, gdzie zbrodnia i kara, przestępca i detektyw grają ze sobą w chowanego. Ta powieść wymyka się takim standardom, odbijając w stronę miejskiej opowieści o kilkorgu przypadkowych ludziach, wspólnie zamieszkujących w wynajmowanych pokojach pewnej londyńskiej kamienicy. Zwykły zbieg okoliczności powoduje, że zamieszkuje tam również seryjny morderca, doskonalący kunszt mumifikacji na zwłokach swoich ofiar.

Wprawny koneser kryminałów szybko się domyśla, kim jest morderca. Dochodzimy więc do wniosku, że to nie o zabójcę w książce chodzi. Morderca i jego praktyki są tylko obrzydliwym przerywnikiem, klajstrem zespalającym w pewnym momencie bohaterów, ale według mnie to wątek jak wolny elektron, cyklicznie pojawiający się to tu, to tam, drętwy i nie wywołujący nawet gęsiej skórki. Ale już pozostała piątka lokatorów, których życiowe wybory, koleje losu i przyszłość są dużo ciekawsze, więc to dla nich warto tę książkę przeczytać.

To historia trzech kobiet, mieszkających przy Beulah Grove 23. Każda z nich ma swoje pilnie strzeżone tajemnice, a do kompletu nieudaczników i przegranych dołączają uchodźca i niedoszły wirtuoz. W chwili, gdy machina policyjno-urzędnicza nabiera pozorowanego rozpędu, zaczynamy dostrzegać misterną sieć powiązań, jaką utkali mieszkańcy feralnego domu, jak sprytnie połączyli siły, by dać odpór urzędnikom. Na drugim zaś planie kosmopolityczny Londyn, obojętny i wypluwający ze swoich trzewi nieudaczników i tych, którzy nie są mu potrzebni. Pustka i samotność jednostki, bezduszność i obojętność wokół nas, tak wygląda życie mieszkańców niejednej dzielnicy dużej aglomeracji i małego miasta.

Książka nie porywa wątkiem kryminalnym. Za dużo epatowania krwią i flakami, przy pomijaniu ważnego według mnie pytania, dlaczego. Zbyt wczesne odkrycie tożsamości mordercy też nie pomaga. Natomiast sprawne zawiązanie powieści obyczajowej, metamorfozy, jakim poddawani są bohaterowie, przyjemnie zaskakują.

Można.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s