Ten 2016 rok…

Książkowo było więcej niż dobrze. Wprawdzie nie należę do demonów w prędkości czytania, więc te 87 książek zapewne nie oszałamia, ale dla mnie jest to norma, którą trzymam od lat. Tradycyjnie kryminały i sensacje oraz thrillery miały pierwszeństwo, ale po raz pierwszy, różnice między tym gatunkiem a obyczajówką i reportażem są niewielkie. I trzymając się jeszcze chwilę statystyk: 87 książek (wszystkie opisane na blogu), a w tym 18 polskich; kryminały i sensacje z liczbą 49 to dobry wynik, natomiast szeroko pojęta obyczajówka i reportaż z rezultatem 38, to mój czytelniczy sukces. Inna sprawa, że mijający rok obfitował w znakomite „pozakryminalne” pozycje, więc naprawdę było co czytać i w czym wybierać.

Nie wybiorę tej jednej jedynej książki  mijającego roku, bo ciężko mi zdecydować. Te, które ujęły mnie szczególnie, które będę długo pamiętać i zawsze polecać, pogrupuję trójkami.

Najlepszy polski kryminał i sensacja:

  • Łaska – Anna Kańtoch
  • Paradoks – Igor Brejdygant
  • Niepokorni – Vincent V.Severski

Najlepsza polska powieść obyczajowa:

  • Król – Szczepan Twardoch
  • Biała Rika – Magdalena Parys
  • Czcij ojca swego – Ela Sidi

Najlepsza polska literatura faktu / reportaż:

  • Witold Szabłowski – Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia
  • Mała zagłada – Anna Janko
  • Polska odwraca oczy – Justyna Kopińska

Nie może zabraknąć Elżbiety Cherezińskiej z „Królową” i „Hardą”, czy Maryli Szymiczkowej i „Rozdartej zasłony”.

Literatura piękna zagraniczna, również obfitowała w nadzwyczajne książki. Może akurat nie są to świeżutkie nowości, ale przecież nie o to tutaj chodzi.

Literatura piękna:

  • Wchodzi koń do baru – Dawid Grosman
  • Beatlesi – Lars Saabye Christensen
  • Historia pszczół – Maja Lunde

Zapamiętam na długo: „Mam na imię Lucy” Elizabeth Strout, „Dolores Claiborne” Stephena Kinga i „Magiczne lata” Roberta McCammona.

Kryminał i sensacja:

  • Raz na zawsze – Andreas Pfluger
  • W dół – Tim Johnston
  • Z psich pazurów – Don Winslow

Literatura faktu / reportaż:

  • Wilk zwany Romeo – Nic Jans
  • Lodowe piekło. Katastrofa na Grenlandii – Mitchell Zuckoff
  • Tragedia Lusitanii – Erik Larson

Litościwie spuszczę zasłonę milczenia na książki, które mnie rozczarowały. Nie chce mi się wracać pamięcią do tych małych katastrof czytelniczych.

Tym małym podsumowaniem żegnam 2016 i z nadzieją przymierzam się do powitania 2017. Niech nam wszystkim ześle spokój, a przysłowiem „obyś żył w ciekawych czasach” raczył obdarzać doprawdy inne, bardziej znudzone i spragnione emocji narody. Niech ten Nowy Rok ześle rozum tam, gdzie go ewidentnie brakuje, a miłość, dobro i współczucie tam, gdzie się o nim dużo mówi, ale teoria z praktyką nijak nie idą w parze. Niech wreszcie 2017 zapisze się w annałach jako rok dobrych książek, nowych odkryć na firmamencie literackim i gigantycznej przeceny na Kindle Paperwhite 😉 Do siego!

Zdjęcie autorstwa Bartosza Minkiewicza dla Tygodnika Powszechnego.

1701minkiewicz

PS.

Dokładnie dziś upływa 7 lat od pierwszego wpisu na blogu. Taka rocznica 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s