Oszpicyn – Krzysztof A.Zajas

oszpicyn krzysztof a.zajasPamięć o tragicznych wydarzeniach w Oświęcimiu i Brzezince nie gaśnie, a losy milionów powracają do świadomości społecznej z mniejszym lub większym natężeniem, w zależności od okoliczności, nie tylko rocznicowych. Natomiast nie lada sztuką jest napisać powieść umocowaną w takich realiach, stworzyć garstkę bohaterów, żywotnie zainteresowanych historią miasta, swoimi korzeniami sięgającą czasów Holokaustu i tak interesująco snuć tę opowieść, by czytelnik po lekturze spokojnie mógł ją polecić innym. Myślę, że Krzysztofowi A. Zajasowi ta sztuka się udała, a Oświęcim, zwany przez żydowskich mieszkańców Oszpicynem, urasta do miejsca, w którym historia i teraźniejszość splatają się, gdzie chciwość, zbrodnia i kara oraz próba odkupienia swoich i cudzych win rozłożona zostanie na lata.

Autor „Oszpicyna” nie ukrywa, że fascynuje go twórczość Stephena Kinga. Spodziewajmy się więc makabreski i horroru, przedziwnych ludzi i zjawisk nadprzyrodzonych. Ale nasza uwaga skierowana zostanie na małe dzieci, które w tej historii odgrywają jedną z głównych ról. Oto dziennikarz lokalnej gazety, Wojciech Jaromin, wiedziony dziennikarskim instynktem śledczym i dziwnymi zdarzeniami, jakie miały miejsce ostatnimi czasy w Oszpicynie, postanawia wyjaśnić ich tajemnicę, przy okazji odkrywając nie tylko własne korzenie. 

„Oszpicyn”, to powieść kryminalna, z elementami grozy i horroru. Dla mnie to również książka o naszych, polskich słabościach, uprzedzeniach i ksenofobii. Jeszcze jedna karta wspólnej i trudnej historii polsko-żydowskiej, w której chciwość, zdrada i bezwzględność, są przeważnie na pierwszym miejscu, gdy prawdziwe, czy wyimaginowane skarby rozpalają wyobraźnię. Ale przychodzi w końcu też czas zapłaty, duchy przeszłości nie pozwolą na zapomnienie, żądając symbolicznego zadośćuczynienia i wcale niesymbolicznej pomsty.

Dobra, pouczająca powieść, z niezłą intrygą, ciekawymi postaciami i odpowiednią dawką historii. Czytajcie.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s