Zombie – Wojciech Chmielarz

zombie wojciech chmielarz„Zombie” to druga odsłona gliwickiego cyklu z prywatnym detektywem Dawidem Wolskim. Fani twórczości Wojciecha Chmielarza po lekturze „Wampira” wiedzą, że kolejna powieść z tej serii zapewni sporo emocji. I tak też się dzieje. Nie tylko za sprawą intrygi kryminalnej, ale też środowiska, w którym przyjdzie bohaterom żyć i pracować.

Już sama intryga kryminalna zaskakuje. Oto bowiem na początku książki dowiadujemy się o tajemnicy jednej z głównych figur powieści, prokuratora Górnika. Obecnie szanowany i błyskotliwy prokurator, mąż i ojciec dwójki małych dzieci, nadzorujący poważne śledztwa i znakomicie odnajdujący się na sądowych salach. A jednak o tajemnicy Górnika ktoś jeszcze wie i postanawia dokonać na nim zemsty, stosując wobec niego brutalną i mało wyrafinowaną morderczą grę. I to jest ten moment, kiedy na scenę wkroczy znany z „Wampira”, detektyw Wolski, wynajęty przez prokuratora. Przyglądając się Wolskiemu, jasno widać, że nie zmienił on swojego podejścia do pracy, znajomych i samego siebie. Wciąż pozostaje tym samym, nielojalnym wobec znajomych i pracodawców leniem i abnegatem, pasożytującym na kim się da, bez wstydu i głębszych przemyśleń. Tymczasem bierze zlecenie od Górnika. I tak zaczyna się mordercza gra, w której powroty do przeszłości splatają się z teraźniejszością, a pamięć bohaterów poddana zostanie mocnej próbie.

„Zombie” to dobra i mocna powieść kryminalna. I niezależnie od naszych sympatii i antypatii do książkowych bohaterów, nie da się ukryć, że intryga absorbuje i niejednokrotnie wiedzie na manowce. Bohaterowie kłamią, oszukują, prą po trupach do celu i nie zależy im na naszej sympatii. Umiejętnie i z premedytacją kierowani jesteśmy na fałszywe tropy i wielokrotnie zabrniemy w ślepy zaułek. Galeria przewijających się przez powieść person potraktowana zostaje jest wyposażona w mocne charaktery, szlifowane wśród życiowych nieudaczników i społecznych mętów. I robi wrażenie. Nie zapominajmy o Gliwicach, równorzędnym bohaterze „Zombie”, które staje się enklawą dla wszelkiej maści ludzkich wraków, dobrze wywiązując się z powierzonego im zadania.

I tak się ma sprawa z „Zombie”. Czytajcie.

//

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s