Lód – Laline Paull

lód laline paullTłumaczenie: Tomasz Wilusz

Reklamowany jako eko-thriller Laline Paull osadzony jest w bliżej nieokreślonym czasie, aczkolwiek zahacza o współczesność i ma stanowić swoiste memento. Kompleksowa dewastacja naturalnego środowiska przynosi dramatyczne efekty. By wybrzmiały dobitniej, autorka umiejscowiła akcję powieści w Arktyce, która staje się areną wojny podjazdowej wielu państw o wszystko, co uwolnione od pokrywy lodowej, da się wydobyć, pozyskać i sprzedać.
Oto jesteśmy świadkami starcia interesów i wielkich pieniądzy koncernów oraz ekologów, pragnących powstrzymać dewastację środowiska. Arktyka topnieje, jeszcze nieliczne białe niedźwiedzie stają się atrakcją turystyczną dla chętnych wycieczkowiczów. I w takich okolicznościach, odkryte zostają zwłoki, zaginionego kilka lat temu mężczyzny. Nie wiemy co dokładnie się stało, wiedzą taką natomiast dysponują bohaterowie, śledztwo ma wyjaśnić okoliczności tragedii, a my będziemy przedzierać się przez kilkaset stron, by w końcu się dowiedzieć.

Z zainteresowaniem przeczytać można o cieleniu się (sic!) lodowca, o arktycznym krajobrazie, który tak bardzo zmienił się przy walnym udziale człowieka, czy poszukiwaniu białego niedźwiedzia. Generalnie jednak dominuje nieśpieszna narracja, chwilami działająca usypiająco, a chwilami ziejąca nudą. Rozdziały poprzedzone są krótkimi wyjątkami z pamiętników podróżników, którzy dotarli do Arktyki w XIX i XX wieku, co jest interesującą lekcją poglądową na temat zmian, jakie zaszły tam na przestrzeni lat. I były to jedne z nielicznych, ożywczych ustępów książki. Bohaterowie książki są albo dobrzy, albo źli, a są też tacy, którzy przejdą metamorfozę i wrócą do młodzieńczych ideałów. Brakuje napięcia, suspensu i odpowiedniej intrygi, by powieść zasłużyła na miano eko-thrillera. Próba dawkowania napięcia Laline Paull nie wyszła, ale zawiła i rozwlekła fabuła, jak najbardziej.

Słaba.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s