Po złej stronie pożegnania – Michael Connelly

Tłumaczenie: Magda Kurylak

Jestem zdeklarowaną fanką Michaela Connelly’ego, w swoich zbiorach mam wszystkie jego powieści wydane w Polsce. Tak więc książki z Harrym Boschem, Mickeyem Hellerem (tym słynnym adwokatem w Lincolnie), Terrym McCalebem, czy Jackiem McEvoyem. Nie muszę mówić, że wszystkie godne są przeczytania, szczególnie te z Harrym Boschem, choć Jack McEvoy również mnie kupił. Ale wróćmy do najnowszej książki Connelly’ego i powiem jedno, cóż to za świetna powieść jest.

Bosch jest już na emeryturze, choć w San Fernando, nieodpłatnie pełni dyżury w tamtejszym biurze szeryfa. Wspólnie ze swoją pełnoetatową partnerką tropi „Siatkarza”, seryjnego, nieuchwytnego gwałciciela kobiet. Jednocześnie Bosch podjął pracę prywatnego detektywa, co w kontekście przepracowanych lat w policji Los Angeles jako znakomity śledczy, czyni go doskonałym detektywem. I właśnie jako prywatny detektyw dostaje zlecenia odszukania potomka, jeśli taki istnieje, od pewnego starego i schorowanego miliardera.

Intryga kryminalna może wydać się przewidywalna i nudna. Śpieszę więc donieść, że nie, że Michael Connelly potrafi znakomicie współpracować ze swoim bohaterem i to co wymyślił, godne jest mistrza. Niewiele mogę zdradzić, by nie powiedzieć zbyt wiele, ale tempo akcji idealnie dobrane do bohaterów. Postaci pierwszo i drugoplanowe silne i odpowiadające toczącej się opowieści. Wspomnienia z wojny w Wietnamie, ważne i adekwatne do wydarzeń, oraz ten zaskakujący finał.

Nie trzeba makabrycznych zbrodni, flaków, krwi i łez, by stworzyć bardzo dobrą powieść kryminalną. Kto pokochał powieści Raymonda Chandlera, albo Rossa Macdonalda, ten nie powinien omijać stworzonego przez Michaela Connelly’ego, Harry,ego Boscha. Współczesny, nieprzekupny policjant, trochę romantyk, ale twardo stąpający po ziemi i świetne zagadki kryminalne, te współczesne, ale i te z archiwum X.

Warto.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s