Świeży – Nico Walker

Tłumaczenie: Krzysztof Cieślik

Zostanie ćpunem w USA i wylądowanie na samym dnie społecznej drabiny, kiedy na początku zaczynało się od studiów, kochało, nie jest nadzwyczajnym wyczynem. Wystarczy zaciągnąć się do armii, wylądować jako sanitariusz w strefie wojennej w Iraku, potem wrócić z misji z pełnoobjawowym zespołem stresu pourazowego i gotowe. Tak właśnie dzieje się z bohaterem „Świeżego”, który po powrocie z misji wojskowej i przejściu do cywila, powoli staje się osobą przezroczystą dla społeczeństwa, przegrywem, kimś nie przystającym do wypracowanych podstawowych norm społecznych.

Ta powieść nie jest ani kontrowersyjna, ani obrazoburcza, czy łamiąca jakieś schematy. Jeśli przyjmiemy pięć podstawowych wulgarnych wyrazów, odmienianych przez wszystkie przypadki i w różnych konfiguracjach, zajmujących jedną czwartą książki, to nie jest to nic nadzwyczajnego, ani kontrowersyjnego. Tak rozmawiają ze sobą ludzie, niekoniecznie stojący najniżej w łańcuchu pokarmowym. Inną zaś historią jest ucieczka bohatera na obrzeża społeczeństwa, nałóg niszczący życie i spokojne przyglądanie się sobie niejako z boku – jak daleko można w ten sposób odejść. Tym co mnie bardzo poruszyło w „Świeżym”, to spojrzenie zwykłego żołnierza na okropności wojny. Ta bezradność, rozpacz i niemoc człowieka w wypełnianiu beznadziejnych rozkazów, znieczulica i brutalność, tęsknota za normalnym życiem, ucieczka w narkotyki i zobojętnienie na otaczający świat.

Bohater „Świeżego” daleki jest od moralizowania, oceniania siebie, ludzi, czy otaczającego go świata. Żyje od działki do działki, odlotów i zjazdów, napadów na banki i roztrząsaniem relacji między nim a jego równie mocno uzależnioną od narkotyków dziewczyną. Odstawia siebie na boczny tor z premedytacją i obserwuje, niemal pod okularem mikroskopu, jak stacza się w dół.

To bardzo dobra powieść, z nieoczywistym bohaterem, zwykłym chłopakiem, który stara się nie wadzić nikomu. Bez znieczulenia, ale i bez głębokich psychoanaliz przedstawia kogoś, kto właściwie nie żyje. Dobre tempo akcji, jeden bohater i sporo osób wokół niego, których niekoniecznie darzy się sympatią.

Warto.

4 myśli na temat “Świeży – Nico Walker

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s