Król darknetu – Nick Bilton

Tłumaczenie: Rafał Lisowski

Od małej hodowli halucynogennych grzybków, po sprzedaż najbardziej wymyślnych narkotyków, broni i wielu zakazanych rzeczy na świecie. Oto historia króla darknetu i portalu Silk Road, stworzonego przez jednego młodego człowieka, którego wartość w ciągu kilku lat przekroczy miliard dolarów, a sprzedawane przez dilerów narkotyki, rozsyłane są najzwyklejszą pocztą w jeszcze zwyklejszych kopertach. Oto prawdziwy Ross Ulbricht, alias Straszny Pirat Roberts, któremu latami udawało się umknąć amerykańskim organom ścigania.

Ross Ulbricht, wykształcony młody człowiek z Austin w Teksasie, libertarianin, zdeklarowany fan narkotyków, stawia sobie za życiowy cel zalegalizowanie handlu narkotykami. Tworzy odpowiednią stronę w internecie, dostępną tylko osobom zainteresowanym obrotem używkami. Szybko okazuje się, że popularność Silk Road wymusza zatrudnianie coraz większej ilości osób do jej obsługi, a oprócz narkotyków, handel na stronie oferuje niemal wszystko co jest nielegalne lub trudne do zdobycia, nie wyłączając ludzkich organów. Cel, jaki na początku przyświecał twórcy Silk Road powoli rozmywa się, a do głosu dochodzą coraz brutalniejsze formy handlu, nie wyłączając morderstw na zlecenie. Do likwidacji Silk Road i złapania jej twórcy zaangażowane zostają niemal wszystkie agencje parające się ściganiem narkotykowych bossów, przepływu brudnych pieniędzy, co nawiasem mówiąc średnio im idzie.

Nick Bilton przeprowadził niezwykle skrupulatny reaserch dotyczący twórcy strony, jak i samej Silk Road. Poświęcił mnóstwo czasu na przestudiowanie policyjnych dokumentów i rozmów ze świadkami, w rezultacie czego powstał „Król darknetu”. Ale czytając tę książkę, miałam nieodparte wrażenie, że Ross Ulbricht nie jest wcale geniuszem, na jakiego autor próbował go wykreować. Wręcz przeciwnie, Ross Ulbrich to trochę sprytny i trochę bardziej biegły w tworzeniu tron internetowych chłopak, któremu tylko dzięki nieudolności organów ścigania, a także dobremu wirtualnemu przyjacielowi, tak wiele i długo się udawało. Mnóstwo wyimaginowanych dialogów i przemyśleń bohatera, tworzą z „Króla darknetu” bardziej powieść sensacyjną, powiedzmy klasy B, niż wysokiej jakości literaturę non fiction.

Można.

2 myśli na temat “Król darknetu – Nick Bilton

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s