Siła natury – Jane Harper

Tłumaczenie: Magdalena Nowak

Czym jest wyjazd integracyjny, osobom pracującym nie trzeba tłumaczyć. Natomiast tym, którzy nie mieli przyjemności uczestniczenia w takiej imprezie, polecam „Siłę natury” Jane Harper. Lektura książki pozwoli „na sucho” zmierzyć się z nieznanym, zintegrować z naturą i ludźmi i w niesprzyjających okolicznościach przyrody wymusi podejmowanie nie zawsze dobrych decyzji.

I tak też dzieje się w z bohaterami „Siły natury”. Dwie pięcioosobowe grupy – kobiet i mężczyzn z dużej firmy, wyjeżdża do australijskiego buszu. Tam, przez trzy dni, na trudnym szlaku, zmagać się będą z napierająca zewsząd przyrodą, własnymi słabościami i decyzjami, które doprowadzą do tragedii. Panowie, po upływie danego im czasu wracają, panie natomiast, zagubione, głodne i skłócone, docierają mocno spóźnione. Szybko się też okaże, że zaginęła jedna z kobiet, więc do akcji poszukiwawczej wkraczają odpowiednie służby oraz znany z „Suszy”, agent Aaron Falk i Carmen Cooper.

Oto dwa plany czasowe w „Sile natury” – po zaginięciu Alice Russel i drugi, podczas tragicznych dni na szlaku. Ten narracyjny zabieg lekko już ograny, pozwala bezboleśnie i bez żadnego wysiłku ze strony czytelnika, zorientować się kto jest kim, jakie wspólne interesy, oprócz pracy, łączą panie. I jak się okaże, nie siła przebicia, predyspozycje przywódcze, czy zajmowane stanowiska w firmie będą miały znaczenie, a relacje i problemy rodzinne. I kiedy na szlaku, do głosu dojdzie siła natury, wśród pięciu kobiet złość, nienawiść i chciwość wezmą górę nad zdrowym rozsądkiem.

To dobra książka, ale słabsza od „Suszy„. Nie spodobał mi się narracyjny dwutorowy plan, który oprócz czytelniczego zniecierpliwienia, niczym nie zaskakiwał. Wszak od początku wiemy, kto zaginął i z dużą dozą prawdopodobieństwa, domyślamy się kim jest sprawca. Główni bohaterowie, czyli detektyw Falk i Cooper niczym nie zabłysnęli, jawili się raczej jako mdły, plączący się bez celu, tandem. Spore wrażenie natomiast zrobiła na mnie przyroda Giralang Ranges i wytyczone dla ludzi szlaki. Nie wiem tylko, czy w tak trudny teren powinno się wypuszczać ludzi słabo ubranych, z jedną nędzną mapką, bez odpowiednich zabezpieczeń.

Można.

2 myśli na temat “Siła natury – Jane Harper

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s